Wczoraj media poinformowały o najnowszym raporcie amerykańskiej Energy Information Administration, w którym analitycy oszacowali zasoby gazu łupkowego (shale gas) w 32 państwach świata, w tym w Polsce. Omówienie raportu można znaleźć na stronach EIA (sam raport ma 50 mb objętości).

Raport pokazuje ogromny potencjał gazu łupkowego, którego wydobycie może być jednym z przełomów na rynku energetycznym. Zasoby gazu łupkowego (technologicznie wydobywanego) w zbadanych 32 państwach (bez Rosji i Bliskiego Wschodu) EIA ocenia na 6 622 bilionów stóp sześciennych (TCF), a więc 187,4 bilionów m3 (jedna stopa sześcienna to 0,0283 metra sześciennego). To więcej niż obecne szacunki globalnych rezerw konwencjonalnego gazu ziemnego (187 bilionów m3). Tak więc wejście na rynek gazu łupkowego w praktyce podwoiło dostępne ludzkości rezerwy gazu.

Polskie zasoby EIA szacuje na 187 TCF (5,29 bilionów m3) czyli jakieś 32 razy tyle ile zasoby konwencjonalnego gazu (5,8 TCF). Przy obecnym zużyciu na poziomie 0,58 TCF rocznie polskie zasoby gazu zaspokoją więc zapotrzebowanie na 332 lata. Poniżej znajduje się tabela pokazująca oszacowane przez EIA zasoby gazu łupkowego dla wszystkich państw objętych badaniem:

Za EIA

Za EIA

Jedyny problem z tym raportem polega na tym, że nie opiera się on na żadnych nowych informacjach. Analitycy korzystali z publicznie odstępnych danych z literatury naukowej i technicznej i na podstawie tych danych oszacowali potencjał poszczególnych rezerwuarów gazu łupkowego. Drugim problemem jest fakt, że o ile EIA oceniła technologiczną możliwość wydobywania gazu to pominęła ekonomiczną stronę problemu – to czy wydobycie będzie się opłacać (gaz łupkowy niemal zawsze jest droższy w wydobyciu niż konwencjonalny).

W Polsce wyodrębniono trzy najważniejsze regiony gazonośne: bałtycki (sięgający aż do Warszawy), lubelski i podlaski. Tak wygląda tabela podsumowująca techniczne informacje o tych rezerwuarach:

gaz lupkowy w Polsce tabela

EIA zwraca uwagę, że Polska jest najbardziej zaawansowanym państwem regionu w dziedzinie realizowania potencjału gazu łupkowego. Zwraca uwagę, że polski rząd wykazuje duże wsparcie dla tych przedsięwzięć. Rząd stworzył atrakcyjne warunku podatkowego sprzyjające wierceniom. Negatywnie oddziałują natomiast bariery regulacyjne (myślę, że głównie środowiskowe) i infrastrukturalne (myślę, że głównie brak specjalistycznego sprzętu do wiercenia). Zacytuję cały fragment: Realizing the potential for unconventional natural gas to support its declining conventional gas production, the Polish government has shown strong support for shale gas drilling. It has put into place very attractive fiscal terms for gas development, although infrastructure and regulatory issues remain as barriers to efficient development.

W raporcie można też znaleźć mapę udzielonych koncesji.

Tak więc, jeśli szacunki EIA zostaną potwierdzone a koszty eksploatacji będą atrakcyjne to w najbliższej dekadzie, dwóch dekadach, będziemy świadkami totalnego przeobrażenia polskiego bilansu energetycznego. Absurdalne dziś brzmiące prognozy o Polsce jako eksporterze gazu mogą stać się realne.

Proszę też zwrócić uwagę na europejskie zasoby gazu łupkowego, które teoretycznie mogą zupełnie uniezależnić UE od rosyjskiego gazu. To z kolei oznaczać będzie gigantyczne przetasowania geopolityczne.

Jednak w przypadku europejskiego gazu łupkowego poza kwestiami czysto ekonomicznymi (to czy jego koszty uzasadniać będą wydobycie czy bardziej opłacalny będzie import konwencjonalnego gazu) w grę wchodzą także kwestie ekologiczne. Wydobycie gazu łupkowego nie jest neutralne dla środowiska i stwarza więcej zagrożeń niż konwencjonalna eksploatacja.