Na stronach Pulsu Biznesu znalazłem reklamę bezpłatnego szkolenia internetowego pod fascynującym tytułem: Czy Forex daje zarobić?

Odpowiedź na to pytanie jest banalna. Oczywiście, że Forex daje zarobić. Pytanie jest bowiem źle postawione. Powinno brzmieć: Komu Forex daje zarobić?

Proszę zwrócić uwagę, że używam w tym tekście określenia Forex nie w odniesieniu do rynku walutowego lecz na określenie detalicznych platform transakcyjnych umożliwiających dostęp do rynku walutowego i instrumentów pochodnych na inne aktywa (surowce, indeksy giełdowe, etc)

Cóż, z całą pewnością Forex nie daje zarobić indywidualnym inwestorom. Specjalistom ds. marketingu, dziennikarzom, kierowcom, lekarzom i gospodyniom domowym, którzy zwabieni reklamami próbują swoich sił na tym rynku.

Oto kilka faktów dotyczących detalicznych platform forexowych:

  • według osób z władz Saxo Bank, większość klientów traci cały depozyt podczas gry na zmiennych rynkach w ciągu pierwszych sześciu miesięcy
  • według jednego z polskich biur maklerskich, średni czas życia rachunku klienta w Polsce to … 63 dni
  • w organizowanym niedawno przez jeden z domów maklerskich prowadzących platformę Forex konkursie na rynku FX, w którym uczestnicy obracali realnym kapitałem, straty poniosło 85% aktywnych inwestorów
  • na amerykańskie platformie FXCM od 75% do 77% klientów ponosiło stratę w poszczególnych kwartałach 2010 roku
  • na platformie forex.com od 72% do 79% klientów poniosło stratę w poszczególnych kwartałach 2010 roku

Kto więc zarabia na rynku Forex?

  • wspomniana platforma FXCM zarobiła 2 641 USD z każdego aktywnego rachunku choć przeciętny rachunek miał wartość 3 658 USD
  • platforma forex.com zarobiła 2 913 USD z każdego aktywnego rachunku choć przeciętny rachunek miał kapitał w wysokości około 3000 USD

Proszę zwrócić uwagę, że dwie wspomniane platformy prowadzą około 260 000 rachunków, jedną trzecią wszystkich detalicznych rachunków FX w USA – są to więc dane całkiem reprezentatywne dla rynku Forex.

Nie dysponuję danymi pozwalającymi porównać odsetek inwestorów indywidualnych tracących na rynku Forex z podobnym wskaźnikiem dla rynku akcyjnego. Potrafię jednak wskazać kilka powodów, dla których, Forex jest bardziej wymagającym od tradycyjnej giełdy:

  • Forex udostępnia dźwignię finansową, która może utrudniać proces zarządzania ryzykiem
  • rynek FX sprzyja aktywnemu zawieraniu transakcji, dużym zmianom w portfelu
  • Forex w dużo większym stopniu niż tradycyjna giełda umożliwia grę przeciwko trendowi – a to najkrótsza droga do strat
  • jak zauważył Poszi, Forex w przeciwieństwie do rynku akcyjnego, jest klasyczną grą o sumie zerowej, ujemnej – jeśli doliczy się prowizje

Czy chcę więc zasugerować, że drobni, nieprofesjonalni inwestorzy powinni się trzymać od Forexu z daleka? W żadnym wypadku. Platformy forexowe to tylko narzędzia, to od ludzi używających te narzędzia zależy od tego czy zbudują coś dzięki nim czy obetną sobie dłonie.

Można zaobserwować wzrost popularności Forexu, związany z faktem, że dostawcy tradycyjnych usług maklerskich wkraczają na ten rynek. Warto więc wyrobić sobie realistyczną opinię o szansach i zagrożeniach, które czekają na drobnego inwestora na tym rynku.