Niespotykaną na rynkach finansowych szczerością odznaczył się członek zarządu notowanej na WGPW firmy Cash Flow. Sprzedaż 10 932 akcji spółki Cash Flow przez kontrolowany przez siebie, a zarejestrowany na Cyprze, podmiot wytłumaczył w ten sposób: Sprzedaż przez akcjonariusza powiązanego z członkiem Zarządu wynika z jego oceny zwiększającego się ryzyka związanego z prowadzeniem działalności Spółki w okresie kryzysu gospodarczo-finansowego, a w szczególności ryzyka związanego z poczynionymi inwestycjami w finansowanie wierzytelności i perspektywami skutecznej windykacji tych wierzytelności.
Szczerość członka zarządu Cash Flow budzi uznanie ponieważ kontrolowany przez niego podmiot posiada 2 155 865 akcji Cash Flow co stanowi około 29% procent kapitału i około 36% głosów. Można więc założyć, że wycena posiadanego przez Pana wiceprezesa Cash Flow pakietu akcji tej spółki zmniejszy się w wyniku reakcji ‘szerokiego rynku’ na tę szczerą opinię insidera o perspektywach zarządzanej przez niego spółki. Zastanawia natomiast fakt, że Pan Grzegorz Gniady nie podzielił się swoimi obawami z akcjonariuszami jako wiceprezes Cash Flow, lecz uczynił to jako udziałowiec Cash Flow. Wydaje się, że zarząd spółki, którego Pan Gniady jest członkiem, ma ustawowy obowiązek informować o ważnych wydarzeniach dla rozwoju i perspektyw spółki.
Na drobiazgową szczerość zdecydował się natomiast kilka dni temu Dyrektor Biura Zarządu i Budżetu Stanu Illinois. Być może czytelnicy pamiętają, że kilka dni temu FBI zatrzymała demokratycznego gubernatora Illinois i postawiła mu poważne zarzuty dotyczące korupcji. Stan Illinois obsługuje swoje zadłużenie poprzez emisję obligacji i na mocy prawa jest zmuszony do informowania o ważnych wydarzeniach, które mogą zmienić jego pozycję finansową. Dlatego ukazał się taki oficjalny komunikat:
Related posts:








