Niedawno zwróciłem uwagę na pracę trójki badaczy pod fascynującym tytułem If Money Doesn’t Make You Happy Then You Probably Aren’t Spending It Right . Trójka badaczy, profesorowie Daniel Gilbert, Elizabeth Dunn i Timothy Wilson podsumowują w tej pracy wyniki badań naukowych nad optymalizowaniem zadowolenia z posiadanych pieniędzy.

Do tej pory omówiłem na blogu dwie z ośmiu rad badaczy:

Dziś chciałbym zwrócić uwagę na inną radę: wydawaj pieniądza na innych, nie tylko na siebie. Zwróćmy uwagę na kilka badań naukowych nad zadowoleniem z wydawania pieniędzy na potrzeby innych ludzi.

Lara Aknin, Elizabeth  Dunn, i Michael Norton przeprowadzili sondaż wśród reprezentatywnej grupy około 630 Amerykanów. Poproszono ich o podanie rocznych dochodów, poziomu zadowolenia (to rate their general happiness) oraz określenia ile wydają miesięcznie na

  • rachunki i utrzymanie
  • prezenty dla siebie
  • prezenty dla innych
  • cele charytatywne

Pierwsze dwie kategorie utworzyły wydatki osobiste (Średnia: 1714 USD, Odchylenie Standardowe: 1896). Dwie ostatnie kategorie utworzyły kategorie wydatki pro-społecznościowe (Ś: 146 USD, OS: 306 USD). Co się okazało?

Po uwzględnieniu dochodów, ogólny poziom zadowolenia okazał się być związany z dochodami (BETA – standaryzowany współczynnik regresji: 0,11) i poziomem wydatków pro-społecznościowych (BETA: 0,1) i niezależny od wydatków osobistych. Efekt wysokości dochodów i wysokości wydatków pro-społecznościowych jest porównywalny.

Ci sami autorzy zbadali grupę 16 Amerykanów, którzy otrzymali bonus (wypłacany z zysków przedsiębiorstwa) pieniężny (Ś:4919, OS:1817). Uczestników poproszono o określenie poziomu generalnego zadowolenia przed otrzymanie bonusu i 6-8 tygodniu po otrzymaniu ekstra wypłaty. Poproszono także uczestników by określili jaką część bonusu wydali na cele osobiste (Ś: 63, OS: 38), cele pro-społecznościowe (Ś:12, OS:18) i inne. Co się okazało?

Po uwzględnieniu wysokości bonusu, wielkość wydatków pro-społecznych najlepiej przewidywała poziom generalnego zadowolenia 6-8 tygodni po otrzymaniu bonus (BETA: 0,81). Sposób w jaki uczestnicy badania wydali bonus miał większy wpływ na wysokość zadowolenia niż wysokość bonusu.

W innym eksperymencie, studentom (46) Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej rozdano koperty z banknotami 5 i 20 dolarowymi i zapytano o generalny poziom zadowolenia. Następnie losowo polecono im wydać te pieniądza na cele osobiste lub na innych. Gdy wieczorem badacze ponownie zapytali uczestników badania o poziom zadowolenia okazało się, że Ci, którym polecono wydać otrzymane pieniądze na innych byli szczęśliwsi od tych, którym polecano wydać je na własne potrzeby. Podobny eksperyment przeprowadzony wśród studentów w Ugandzie podkreślił uniwersalność mechanizmu czerpania zadowolenia z wydawania pieniędzy na innych ludzi.

To o tyle interesuję, że gdy badacze zapytali studentów Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej co sprawi im większe zadowolenie: wydanie pieniędzy na cele osobiste czy na innych ludzi, zdecydowana większość wybrała cele osobiste. Istnieje więc tendencja do popełniania błędu w  prognozowaniu zadowolenia wynikającego z wydawania pieniędzy na innych ludzi.

Szczerze mówiąc, gdyby mnie zapytano czy więcej zadowolenia sprawi mi sprawienie sobie nowego gadgetu czy kupienie prezentu dla kogoś bliskiego to zdecydowałbym się na pierwszą odpowiedź. Doskonale zdaję sobie sprawę z zadowolenia (egoistycznego?), które można czerpać z obdarowywania prezentami innych ludzi czy wspieraniu celów charytatywnych ale skłonny byłbym uznać, że nic nie dorównuje wydawaniu pieniędzy na swoje potrzeby.

Okazuje się jednak, że w optymalizowaniu zadowolenia z pieniędzy niezbędne jest znalezienie w budżecie miejsca na prezenty dla innych i wydatki charytatywne. To jedna z lepszych puent w mojej blogerskiej karierze.