Porcja linków na sobotę:

Groupon, bohater kilku tekstów na blogu (także tutaj) przygotowuje się do IPO. Spółka chce pozyskać około 0,75-1 mld USD przy wycenie przedsiębiorstwa na około 20 mld USD. Tutaj możecie zobaczyć formularz S-1 – czyli odpowiednik prospektu emisyjnego.

Przyznam szczerze, że zupełnie mnie zaskoczyła… skala strat generowanych przez Groupon. W I kw. 2011 roku przy 645 mln USD przychodów Groupon zanotował 117 mln USD straty operacyjnej i 102 mln straty netto. W 1 kw. 2010 roku było to 44 mln USD przychodów, 8,5 mln USD zysku operacyjnego i 8,5 mln USD zysku netto.

Zwróćcie uwagę na skalę ekspansji. Przychody kwartalne wzrosły z 44 mln USD do 645 mln USD pomiędzy 1 kw. 2010 a 1 kw. 2011. O ile skala wzrostu biznesu, mierzonego wzrostem przychodów, sprzedanych grouponów i liczby subskrybentów robi bardzo duże wrażenie to poziom strat zaskakuje negatywnie. W 2010 roku Groupon wygenerował 390 mln USD straty netto przy 713 mln USD przychodów.

Za Groupon

Za Groupon

Cóż, Groupon znajduje się w stadium ekspansji co pochłania bardzo dużo kapitału. Wysokie są w związku z tym wydatki marketingowe. Można się więc spodziewać, że po osiągnięciu pewnego poziomu przychodów i ustabilizowaniu biznesu Groupon zacznie korzystać z dźwigni operacyjnej, która przy 50% marży ‘powinna być’ wysoka.

The Stanford Center for the Study of Poverty and Inequality przygotował zestaw 20 wykresów przedstawiających nierówności ekonomiczne w USA. Moim zdaniem bardzo interesujące są wykresy pokazujący międzygeneracyjną i wewnątrzgeneracyjną mobilność dochodową. Na przykład ten wykres:

Za The Stanford Center for the Study of Poverty and Inequality

Za The Stanford Center for the Study of Poverty and Inequality

Te dane nie mówią o nierównościach dochodów czy majątku lecz o nierównościach szans na zmianę statusu ekonomicznego.

Bardzo podobał mi się początek wystąpienia Baracka Obamy w brytyjskim parlamencie:

Coś dla wszystkich, którzy z ‘bulem’ myślą o 4 kolejnych latach kadencji Bronisława Komorowskiego. Lista gaf, które w swoim długim życiu popełnił książę Filip (mąż brytyjskiej Królowej). Na przykład: Widzę, że udało Ci się uniknąć zjedzenia przez tubylców – książę Filip w czasie oficjalnej wizyty w Papui Nowej Gwinei tymi słowami zwrócił się do brytyjskiego studenta.

Fantastyczny słownik angielsko-angielski wyjaśniający co Brytyjczycy myślą gdy mówią pewne rzeczy. Nie potrafię powiedzieć jak dużo jest ‘prawdy’ a jako dużo ‘czystego dowcipu’ w tym słowniku. Faktem jest jednak, że poprzedzenie słowa ‘good’ (dobry) słowem ‘quite’ (całkiem) rzeczywiście sprawia, że rzecz nie jest już ‘dobra’ lecz w najlepszym razie ‘przeciętna’. Tak przynajmniej tłumaczył mi ten problem pewien Brytyjczyk w Londynie kilka lat temu.

Świetny artykuł w Time o optimism bias (błąd nadmiernego optymizmu), czyli tendencji ludzi do oczekiwania nadmiernie optymistycznych rezultatów ich działań. Tali Sharot sugeruje, że nadmierny optymizm może być jednym z fundamentów rozwoju cywilizacyjnego. Powraca też do fantastycznej myśli, którą kiedyś przeczytałem w The Guardian, że osoby pozbawiony błędu nadmiernego optymizmu, widzące świat takim jakim naprawdę jest… tak naprawdę cierpią na lekką depresję.

Wykres dnia, straty z powodu hazardu na głowę dorosłego obywatela w wybranych państwach. Australijczycy tracą rocznie około 1300 USD, Singapurczycy około 1200 USD:

Za Daily Chart

Za Daily Chart

A co Wy ciekawego przeczytaliście?