Market timing to jeden z elementów aktywnego inwestowania (innym może być na przykład stock picking, czyli wybór spółek do portfela) polegający na podejmowaniu decyzji o zajęciu lub zlikwidowaniu pozycji na podstawie prognozy przyszłej koniunktury rynkowej. W przypadku takiej definicji nie trzeba chyba dodawać, że market timing jest strategią bardzo trudną, co najmniej tak trudną jak prognozowanie zachowania rynku.

O tym, że wyczucie rynku sprawia olbrzymie problemy indywidualnym inwestorom świadczy porównanie wyników inwestycji w fundusze inwestycyjne z wyniki benchmarku. Przy mierzeniu rezultatów inwestycji w fundusze uwzględnia się przepływy i odpływy kapitału by sprawdzić ile przeciętny inwestor zarobił/stracił na swojej inwestycji. Takie zestawienia pokazują, że indywidualni inwestorzy posiadają fatalne wyczucie rynku (w uproszczeniu wpłacają pieniądze do funduszy na szczycie hossy i wypłacają w dołku bessy), które w połączeniu z tym, że fundusze z reguły przegrywają z rynkiem, sprawia , że wyniki inwestycyjne indywidualnych inwestorów są dużo gorsze od stopy zwrotu szerokiego rynku.

CXO Advisory sprawdził jak z wyczuciem rynku radzą sobie licencjonowani doradcy inwestycyjni zrzeszeni w National Association of Active Investment Managers (NAAIM). NAAIM każdego tygodnia przeprowadza badanie sentymentu rynkowego wśród swoich członków pytając ich o całkowitą ekspozycję na rynku akcyjnym. Odpowiedzi mieszczą się w skali od 200% krótkiej pozycji do 200% długiej pozycji.

Analitycy z CXO Advisory porównali wskazania sentymentu NAAIM z zachowaniem głównego amerykańskiego indeksu giełdowego S&P 500:

Za CXO Advisory

Za CXO Advisory

Z tego zestawienia niewiele wynika dla oceny umiejętności market timingu doradców inwestycyjnych. Anegdotycznie można zwrócić uwagę na ekspozycję na rynek akcyjny w czasie formowania dołka bessy w marcu 2009 roku. Można także zauważyć generalne optymistycznie skrzywienie doradców inwestycyjnych, którzy nigdy trwale nie zajmowali łącznie krótkiej pozycji na rynku akcyjnym.

Dlatego CXO Advisory sporządziło inny wykres, na którym zestawiono średnią ekspozycję na rynek akcyjny członków NAAIM ze stopami zwrotu indeksu S&P 500 w tygodniu następującym po danym odczycie sentymentu:

Za CXO Advisory

Za CXO Advisory

Korelacja tych dwóch serii to 0,01 a współczynnik determinacji to 0,0. Krótko mówiąc: ekspozycja na rynek akcyjny doradców inwestycyjnych nie może być wykorzystywana do prognozy zachowania rynku w najbliższej przyszłości. Innymi słowy: doradcy inwestycyjni, jako całość nie są w stanie wyczuć rynku w krótkim terminie.

CXO Advisory stwierdził także, że najlepsze wyniki S&P 500 osiąga w tygodniu poprzedzonym wskazaniem sentymentu NAAIM ze środkowego kwintyla. Co prawda, najniższa ekspozycja na rynek akcyjny (1 kwintyl) poprzedza tygodnie, w których S&P 500 notuje przeciętnie najgorsze stopy zwrotu ale kwintyle najbardziej optymistycznych wskazań sentymentu poprzedzają okresy o ujemnej stopie zwrotu indeksu.

Za CXO Advisory

Za CXO Advisory

Co ciekawe daje się zauważyć niewielki wpływ zachowania rynku w tygodniu poprzedzającym badanie sentymentu na wynik tego badania. Rosnący rynek zwiększa ekspozycję członków NAAIM na rynek akcyjny, spadki zmniejszają tę ekspozycję.

Szczerze mówiąc spodziewałem się gorszych rezultatów i fakt, że profesjonalni doradcy inwestycyjni jako grupa ‘wychodzą na zero’ w swoich próbach wyczucia rynku traktuję jako ich spore osiągnięcie. Wyniki tych badań potwierdzają jednak opinie, że market timing jako strategia inwestycyjna jest bardzo wymagająca.