Pojawia się coraz więcej informacji o szczegółach największego w historii schematu Ponziego – stworzonego przez Bernarda Madoffa. Przypomnę, że piramida finansowa, którą stworzył Madoff pochłonąć miała około 50 mld dolarów. Warto jednak zauważyć, że są to pieniądze, które stracili obecni klienci. Straty, które spowodował sam Madoff były mniejsze – nie ma to jednak wielkiego znaczenia ponieważ Madoff z pieniędzy nowych inwestorów wypłacał powiększone o wirtualne zyski pieniądze inwestorom wycofującym się z funduszy Madoffa.
W gruncie rzeczy samo określenie ‘funduszu Madoffa’ jest nieprecyzyjne ponieważ Madoff oficjalnie nie prowadził żadnego funduszu. Zajmował się zarządzaniem aktywami powierzonymi mu przez prywatnych inwestorów i fundusze funduszy.
Jedną z najistotniejszych informacji związanych z aferą Madoffa jest fakt, że Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) nie dokonała obowiązkowej inspekcji biznesu Madoffa, po tym jak zarejestrował swoją działalność pod koniec 2006 roku w związku z szerszą akcją rejestracji dużych funduszy hedge. SEC miała jeden rok na sprawdzenie ksiąg Madoffa i tego nie uczyniła. Być może stało się tak ze względu na reputację Madoffa, bez względu na powody – stanowi to ewidentny błąd Komisji.
Natomiast zupełnie niezrozumiały jest brak reakcji SEC na dokumentację, którą przesłał do Komisji w 2005 Harry Markopulos. Markopulos nie tylko podał wiele szczegółów, które musiały wzbudzić wątpliwości Komisji, ale przesłał także matematyczne obliczenia wykazujące, że nie można osiągnąć takich rezultatów, jakie osiągać miał Madoff, stosując jego strategię. Markopulos przedstawił łącznie 29 czerwonych flag – ostrzeżeń wskazujących, że coś z biznesem Madoffa jest nie tak. Nie wzbudziły jednak one wątpliwości SEC.
Markopulos pytał między innymi dlaczego prominentny, znany, cieszący się świetną reputacją człowiek prowadzi sekretny biznes zarządzania aktywami, biznes niezwykle udany dla inwestorów, ale nie pobiera żadnych opłat za zarządzanie, lecz zadowala się prowizjami maklerskimi (firma Madoffa zajmowała się także, a raczej głównie, działalnością maklerską). Szczerze mówiąc, ja dziś nie mam pojęcia, dlaczego Madoff robił to co robił skoro zarabiał na tym ‘grosze’…
Inna zagadką pozostaje fakt, dlaczego Madoff produkując tak wyśmienite rezultaty inwestycyjne pozostawał w cieniu, nie udzielał wywiadów, nie zjadał owoców swojej pracy, lecz ukrywał ją. Skala biznesu prowadzonego przez Madoffa była nieznana nawet dla jego klientów. Dziś oczywiście możemy się już domyślać dlaczego Madoff chciał pozostać w cieniu.
SEC nie zainteresowała się także faktem, że Madoff prowadził dwa biznesy, w których musiało dojść do konfliktu interesów: zarządzanie aktywami i działalność maklerska. Wielu inwestorów sugerowało nawet, że wyniki Madoffa wynikają z ‘oszukiwania’ innych uczestników rynku przez przewagę, jaką dawał mu status market makera.
Pozornie sensacyjną informację podaje Felix Salmon: Although the millions in Bernie’s foundation were managed by his own investment firm, neither son entrusted their charitable trusts to their dad. Mark Madoff’s $5 million account was parked at Lehman Brothers. Andrew’s $2 million trust was in an account at Neuberger Berman. Synowie Madoffa, pracujący w jego firmie brokerskiej i zdający sobie sprawę z wyników jego zarządzania aktywami uznali za rozsądniejsze trzymać swoje pieniądze na rachunkach korporacji finansowej, która była bohaterem największego w historii bankructwa. To jest mocny powód by uznać, że nie mieli żadnego pojęcia o oszustwach ojca…
Niezwykle ważne mogą być konsekwencje afery Madoffa. Zapewne zmieni się sposób w jaki organizacje charytatywne zarządzają swoimi aktywami. Piramida Madoffa będzie miała fatalne skutki dla perspektyw rynku funduszy funduszy. Wydaje się także, że afera Madoffa będzie argumentem za wprowadzeniem regulacji na rynku funduszy hedge. Zobaczymy. Na razie, człowiek oskarżony o zdefraudowanie 50 mld dolarów i zagrożony karą 20 lat więzienia ogląda pracę organów ścigania z kanapy swojego salonu. Został wypuszczony za kaucją i przebywa w areszcie domowych. A mnie, gdy czytam takie informacje, robi się szkoda tych Amerykanów.
Related posts:







