Dzisiejszy tekst podkreśla skalę natłoku ważnych i interesujących informacji, o których mam ochotę napisać. Wiadomości, na które chcę zwrócić uwagę pochodzą z jesieni 2010 roku…

Zacznijmy od sondażu przeprowadzonego przez National Federation of Independent Business, w którym zapytano małych przedsiębiorców w USA o to co jest największym problemem, z którym zmaga się ich firma.

Na pierwszym miejscu znalazła się ‘słaba sprzedaż’ – wskazana przez 31% respondentów. Na kolejnych miejscach znalazły się: podatki (21%) i regulacje rządowe i nadmierna biurokracja (15%). Poniższy wykres pokazuje wyniki wspomnianego sondażu w ostatnich 25 latach:

Za New York Times

Za New York Times

Zastanawiam się jak dużą uwagę poświęcono wynikom tego sondażu. Rezultaty sondażu jednoznacznie wskazują, że największym problemem dla małych przedsiębiorców jest niski popyt na oferowane przez nich produkty i usługi. Ten problem to wynik rachitycznego ożywienia gospodarczego.

Kolejny wykres przedstawia, podzieloną na poszczególnego części dnia zagregowaną treść skarg, które nowojorczycy zgłosili w jednym tygodniu września 2010 roku. Łącznie przyjęto około 34 500 skarg w tym okresie:

Za Wired

Za Wired

Numer 311 otwarto w marcu 2011 roku. Przeciętnego dnia nowojorczycy dzwonią na niego 50 000 razy.

Dwie rzeczy zwracają uwagę na tym wykresie. Zdecydowana większość skarg dotyczy hałasu i ruchu ulicznego. Bardzo podobnie stopniuje niewygody życia w mieście. Zastanawiam się, co Waszym zdaniem jest najłatwiej dostępnym sposobem rozwiązania tych problemów?