Porcja linków na sobotę:

Opublikowany wczoraj czerwcowy raport z rynku pracy był fatalny na wszystkich frontach:

  • główna miara bezrobocia wzrosła z 9,1% do 9,2%
  • sektor pozarolniczy utworzył zaledwie 18 000 miejsc pracy przy prognozie 100 000 do 125 000
  • spadł wskaźnik zatrudnienie do populacji z 58,4% do 58,2%
  • spadł wskaźnik partycypacji w sile roboczej do 64,1% z 64,2%
  • zrewidowano w dół dane o nowoutworzonych miejscach pracy w kwietniu (z 232 000 do 217 000) i maju (z 54 000 do 25 000)
  • minimalnie spadły przeciętnie tygodniowe zarobki
  • minimalnie spadła przeciętna długość tygodnia pracy (z 34,4 godziny do 34,3 godziny)
  • najszersza miara bezrobocia, U6, wzrosła z 15,8% do 16,2%

Calculated Risk przygotował najnowsze wykresy.

Z cyklu ‘innowacyjni przedsiębiorcy z Polski’. Firma z Nysy sprzedaje polimer obniżający zużycie koksu w metalurgii i zmniejszający emisje szkodliwych substancji.

Bent Flyvbjerg przeanalizował 258 projektów infrastrukturalnych z ponad 20 państw, w okresie ostatnich 70 lat i doszedł do wniosku, że przeciętnie koszty:

  • projektów  kolejowych są o 45% wyższe od prognozowanych
  • projektów drogowych są o 20% wyższe od prognozowanych
  • projektów mostowych i tuneli są o 34% wyższe od prognozowanych
  • ¾ projektów kolejowych jest o co najmniej 24% wyższe od prognozowanych

Co ciekawe, prognozy są skażone ‘optymistycznym skrzywieniem’ także po stronie korzyści z projektów infrastrukturalnych:

  • liczba pasażerów linii kolejowych jest przeciętnie o 50% niższa od prognozowanej
  • przychody z opłat za korzystanie z dróg, mostów i tuneli są przeciętnie o 20% niższe od prognozowanych

Flyvbjerg zwraca uwagę, że ten sam problem z ‘optymistycznym skrzywieniem’ prognozy dotyczy projektów przemysłowych. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Flyvbjerg wskazuje, że do realizacji wybiera się te projekty, które maksymalnie zaniżyły koszty i przeszacowały korzyści.

Bardzo inspirujący tekst kwestionujący powszechnie przyjętą opinię o straconej dekadzie Japonii lub dwóch straconych dekadach Japonii. Muszę przyznać, że podzielam pewną cześć uwag autora. Już samo skorygowanie wyników gospodarczych Japonii o zmiany demograficzne (to normalne, że starzejące się społeczeństwo z kurczącą się populacją z wieku produkcyjnym będzie rozwijać się powoli) stawia ekonomiczne wyniki Japonii w dużo lepszym świetle.

Eamonn Fingleton zwraca uwagę na inny szczegół. Nadwyżka na rachunku obrotów bieżących Japonii osiągnęła 195 mld USD w 2010 roku i była pięć razy wyższa niż w 1990, a więc na początku ‘dwóch straconych dekad’. Co ciekawe, od 1990 roku, także pięciokrotnie wzrósł deficyt na rachunku obrotów bieżących USA. Fingleton zwraca wreszcie uwagę na pewien fascynujący szczegół związany z poziomem technologicznym japońskim gospodarki. Boeing 787 zostanie zmontowany w USA. Na poziomie poszczególnych podzespołów natomiast będzie samolotem bardziej japońskim niż amerykańskim.

Mijający tydzień przyniósł wspaniały epilog do kilku dyskusji, które miały miejsce na blogu, a które dotyczyły ryzyka, że rząd dysponujący ‘wrażliwymi’ informacjami o obywatelach (pochodzącymi z monitorowania Internetu czy rozmów telefonicznych) wykorzysta je kiedyś do szantażu i podobnych niecnych działań. Otóż, prywatna korporacja, oskarżona została o podsłuchiwanie telefonów około 4 tysięcy osób w ostatnich 10 latach – polityków, gwiazd, rodzin ofiar zabójstw i krewnych żołnierzy poległych w Afganistanie i Iraku.

Przyczyną prowadzenia tych podsłuchów nie były względy bezpieczeństwa czy inny społecznie użyteczny powód. Celem było zwiększenie sprzedaży szmatławca News of The World w celu poprawy wyników finansowych News Corporation. Głównym udziałowcem News Corporation jest Rupert Murdoch.

Tak, ten sam Murdoch i ta sama News Corporation, którzy są odpowiedzialni za prawicową, anty-rządową propagandę Fox News regularnie ostrzegającego Amerykanów przed niebezpieczeństwami związanymi ‚z rządem podsłuchującym swoim obywateli’. Co ciekawe, Murdoch podjął decyzję o zamknięciu szmatławca News of the World lecz pozostawił na czele brytyjskiego pionu wydawniczego News Corporation byłą redaktor naczelną News of the World.

Nie lekceważę oczywiście niebezpieczeństwa związanego z dostępem instytucji rządowych do wrażliwych danych, na przykład poprzez monitorowanie Sieci czy rozmów telefonicznych w celu wykrywania dowodów działalności przestępczej. Irytuje mnie natomiast niedostrzeganie tego samego niebezpieczeństwa ze strony korporacji.

A co Wy przeczytaliście interesującego?