Mam wrażenie, że w ostatnim czasie rynki finansowe coraz bardziej przypominają popularne media w ‘gonieniu’ od jednego gorącego tematu do następnego. W tym tygodniu w świetle jupiterów znalazły się Włochy, przede wszystkim ze względu na sytuację fiskalną. W centrum zainteresowania jest włoski dług państwowy.

Pod względem wartości długu w miliardach dolarów, włoski rynek obligacji tworzy trzeci największy rynek na świecie, za USA i Japonią a przed Niemcami czy Francją. Dług Włoch przekracza 2 biliony dolarów:

Za Bank of America Merrill Lynch

Za Bank of America Merrill Lynch

Około 55% włoskiego długu państwowego znajduje się w posiadaniu podmiotów spoza Włoch. Z tej puli około 260 mld USD przypada na sektor bankowy. Największą ekspozycję na włoski dług publiczny (poza włoskimi bankami) mają banki we Francji (98 mld USD) i Niemczech (51 mld USD). Ekspozycja globalnego sektora bankowego na włoski dług publiczny jest większa niż ekspozycja na dług publiczny pozostałych państw PIIGS, a więc Grecji, Hiszpanii, Irlandii i Portugalii.

Całość ekspozycji sektora bankowego na włoski dług publiczny, sektora finansowego i prywatny szacuje się na 870 mld USD. Z tej puli najwięcej przypada na banki francuskie (393 mld USD) i niemieckie (162 mld USD):

Za Collins Stewart

Za Collins Stewart

Dla porównania tabela pokazująca ekspozycję zagranicznych banków na zadłużenie Grecji, Hiszpanii, Irlandii i Portugalii.

Za Collins Stewart

Za Collins Stewart

Potrzeby pożyczkowe sektora publicznego we Włoszech są gigantyczne. W latach 2011-2013 mają wynieść 460 mld euro. To tym bardziej istotne, że oprocentowanie włoskich obligacji powoli zbliża się do poziomu, w którym zarządzanie włoskim zadłużeniem stanie się niemożliwe:

Za Bank of America Merrill Lynch

Za Bank of America Merrill Lynch

Krótko mówiąc, ewentualne zdarzenie kredytowe we Włoszech zmieni bieg historii strefy euro.