Porcja linków na sobotę:

Pięć mitów o limicie zadłużenia w USA. W czasie dwóch kadencji Busha, limit zadłużenia podnoszono 5 razy. Republikański lider Izby Reprezentantów, republikański lider większości w Izbie Reprezentantów i republikański lider mniejszości w Senacie, Boehner, Cantor i McConnell za każdym razem głosowali za podniesieniem limitu zadłużenia. Wiecie kto w czasie jednej z debat (w 2006 roku) był gorącym przeciwnikiem zwiększenia limitu zadłużenia? Senator Barack Obama.

Interesująca interaktywna prezentacja National Geographic przedstawiająca życie 7 mld ludzie podzielonych na cztery grupy dochodowe. Poniżej jeden z czterech slajdów:

NatGeo world of 7 bln 2

The Guardian zastanawia się czy skandal ‘podsłuchowy’ w UK będzie punktem zwrotnym w historii medialnego imperium Ruperta Murdocha. Cóż, jeśli FBI znajdzie jakieś dowody w sprawie podsłuchiwania przez amerykańską część News Corporation rodzin ofiar zamachu z 11 września to Murdoch będzie skończony. W przeciwnym razie, budowane przez lata wpływy powinny uchronić News Corporation przed dalszymi konsekwencjami w innych państwach niż Wielka Brytania.

Fascynujący tekst o ‘wklejaniu’ do ponownie emitowanych w telewizji seriali i filmów aktualnych reklam. Bohaterowie serialu z 2006 roku przechodzą obok plakatu reklamowego filmu z 2011 roku. To już rzeczywistość.

Kolejna wspaniała idea z liberalnego raju – Singapuru. Rząd Singapuru przeznaczył w ostatnich latach spore środki na rozwój publicznej komunikacji (to naturalne zachowanie rządu państw z drugiego miejsca rankingu wolności gospodarczej). Teraz organizuje loterię mającą zachęcić mieszkańców Singapuru do korzystania z komunikacji publicznej, w tym do korzystania w wybranym przez rząd czasie – poza szczytem. Za każdą podróż publiczną komunikacją Singapurczycy otrzymają los na loterię (trzy losy za podróż poza szczytem). Losowanie nagród będzie się odbywać co tydzień. To kolejne zastosowanie, tego co ekonomia behawioralna odkryła o podejściu ludzi do loterii w ‚miękkiej inżynierii społecznej’. Pisałem już o tym, że obligacje loteryjne mogą zachęcić ludzi do oszczędzania.

Tatu Westling z Helsinki Center of Economic Research bardzo wysoko ustawił poprzeczkę w konkursie na najbardziej ‘oryginalną’ pracę badawczą. Myślę, że możemy mieć tu do czynienia z faworytem do nagrody IG Nobla. Cytuję abstrakt: Artykuł bada powiązania pomiędzy rozwojem gospodarczym i długością penisa w okresie 1960-1985 (…) Rozmiar męskiego organu okazuje się być negatywnie skorelowany z poziomem PKB  w 1985 a relację przedstawia graficznie linia w kształcie odwróconego ‘u’. Rozmiar penisa może wyjaśnić 15% zróżnicowania w poziomie PKB pomiędzy państwami. Długością maksymalizującą poziom PKB jest 13,5 cm a spadek poziomu PKB związany jest z rozmiarem penisa przekraczającym 16 centymetrów. Rozwój gospodarczy w latach 1960-1985 jest negatywnie skorelowany z rozmiarem penisa, który wyjaśnia 20% zróżnicowania w tempie zmiany PKB.

Tylor Cowen zapytał w związku z tym artykułem w jaki sposób powinno się oceniać nowe i kuriozalne hipotezy? Nie analizowałem dokładnie artykułu Westlinga, zakładam jednak, że nie zawiera on błędów merytorycznych i postulowane przez niego korelacje rzeczywiście istnieją. Pytanie brzmi więc: co z tego, że w wybranym przez Westlinga ćwierćwieczu taka korelacja istniała?

Jestem sobie w stanie wyobrazić (choć nie wiem na ile moje myślenie ociera się o rasowe stereotypy), że opisana przez Westlinga korelacja jest odbiciem związku pomiędzy cechami kulturowymi a tempem i poziomem rozwoju gospodarczego. Nie mam przy tym na myśli stymulacji wysoko-marżowych segmentów przemysłu motoryzacyjnego przez popyt ze strony mężczyzn zaniżających przeciętną długość penisa w danym państwie. Na tym polega chyba problem artykułu Westlinga: nie wyobrażam sobie poważnej dyskusji o postawionych w nim hipotezach.

Wykres dnia, stan globalnych rynków akcyjnych w połowie 2011 roku:

rynki akcyjne 12 lipiec 2011

Za Bespoke

A co Wy interesującego przeczytaliście?