Część komentatorów nie może zrozumieć dlaczego globalny rynek zareagował wyprzedażą na podwyższenie limitu zadłużenia USA, a więc de facto uniknięcie ryzyka zdarzenia kredytowego. Uważam, że ten sposób myślenia o rynku finansowym jest nieproduktywny i może prowadzić do tworzenia bezwartościowych wniosków. Takich jak ten zawarty w słynnym tytule depeszy Bloomberga: Jen rekordowo mocny w stosunku do dolara ze względu na obawy przed skażeniem radioaktywnym.

Myślę, że nastroje na rynku finansowym świetnie oddaje wykres rentowności 10 letnich obligacji amerykańskich. Trudno na tym wykresie dostrzec obawy o wypłacalność USA na co zwróciłem uwagę pisząc tekst Bankructwo, którego nie będzie?:

Za Yahoo Finance

Za Yahoo Finance

Warto pamiętać, że rentowność obligacji uwzględnia zarówno ryzyko finansowe emitenta ale także oczekiwania inflacyjne (także inne czynniki: na przykład płynność). Oczekiwania inflacyjne są natomiast tym mniejsze im gorsze są prognozy gospodarcze. Rynek obligacji mógł więc ‚żyć’ czymś innym niż limitem zadłużenia.

Ostatnie dni zapewniły inwestorom serię rozczarowujących danych makroekonomicznych na czele z fatalnym odczytem amerykańskiego PKB w I i II kwartale 2011 roku i najnowszym odczytem aktywności w przemyśle. Raport o PKB zawierał także rewizje tego wskaźnika za kilkanaście ostatnich kwartałów, które rzucają zupełnie nowe światło na rozmiary recesji i wielkość ożywienia gospodarczego. Pokazuje to poniższy wykres:

Za Calculated Risk

Za Calculated Risk

Rewizje amerykańskiego PKB rozwiązała dwie wielkie ekonomiczne łamigłówki. Nikt już nie zastanawia się dlaczego amerykańska gospodarka tworzy tak mało miejsc pracy w tym miejscu cyklu koniunkturalnego. Wyjaśniła się także zagadka gwałtownego wzrostu efektywności amerykańskiego gospodarki – okazał się iluzją.

Jest wreszcie decyzja o podniesieniu limitu zadłużenia wraz z pakietem reformy fiskalnej. Na tę reformę spojrzeć można w ten sposób:

Cuts1

Za Marginal Revolution

Z drugiej strony, nawet te kilka bilionów dolarów będzie mieć jakiś mnożnik fiskalny i wraz z cięciem wydatków rządowych zniknie w gospodarce popyt generowany przez te wydatki. Pojawiają się więc obawy, że największa gospodarka świata jeszcze przez długi czas znajdować się będzie w stanie marazmu.

Czy FED będzie interweniować po raz trzeci?