Porcja linków na sobotę:

Wspomniane wczoraj badania Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco, z których wynika, że w cenie przeciętnego produktu ‘made in China’ sprzedawanego w USA około 55% stanowią usługi dodane już w USA. Analitycy policzyli także, że aż 88,5% wydatków konsumenckich Amerykanów przypada na produkty ‘made in USA’. Wynika to z faktu, że 2/3 wydatków konsumenckich stanowią wydatki na usługi, które ze swej natury są lokalne. W przypadku produktów, towary ‘made in USA’ stanowią około 2/3 wszystkich towarów konsumowanych przez Amerykanów. Produkty ‘made in China’ stanowią 2,7% wydatków konsumenckich Amerykanów.

Oczywiście, część produktów ‘made in USA’ tworzona jest importowanych półproduktów czy usług. Łączny udział importu w wydatkach konsumenckich w USA wynosi 13,9%. Przyznam szczerze, że trochę poniżej moich intuicyjnych oczekiwań. Poniższy wykres podsumowuje wspomniane badania:

Za Bank Rezerwy Federalnej w San Francisco

Za Bank Rezerwy Federalnej w San Francisco

Świetny tekst jednego z wiodących naukowców w ekonomii behawioralnej o etyce studentów. Dan Ariely pokazuje jak proste odwołanie do zasad etycznych możne wzmocnić uczciwość studentów. W eksperymencie do uczestników kursu, który prowadził Ariely rozesłano e-mail z odnośnikiem do pytań z testu z ubiegłego roku. W połowie e-mailów zawarto sugestię, że poznanie pytań z ubiegłego roku może łamać zasady Kodeksu Etycznego uniwersytetu. Co się okazało? Wśród adresatów e-maila z przypomnieniem o etyce 41% kliknęło na odnośnik. Wśród osób, którym nie przypomniano o Kodeksie Etycznym wskaźnik ten wyniósł 69%. Zastanawiam się czy metoda zadziałałaby na maturzystach w Polsce.

Ariely zwraca też uwagę na inne zjawisko z dziedziny ekonomii behawioralnej i etyki. Ludzie mają skłonność do zawyżonych oczekiwań nieuczciwego postępowania innych ludzi. Na kursie, który prowadził Ariely studenci oceniali (w anonimowej ankiecie), że oszukiwało 30%-45% studentów. W tej samej anonimowej ankiecie tylko kilku przyznało się do oszukiwania. Nie przywiązywałbym wagę do tych ostatnich danych ponieważ ludzie oszukują nawet w anonimowych ankietach, w których pyta się o negatywne cechy czy zachowania. Ariely ocenia na podstawie wyników egzaminu, że wskaźnik oszukujących musiał być dużo niższy. Ta dywergencja pomiędzy percepcją nieuczciwości a jej realnym poziomem ma duże znaczenie ponieważ im mocniejsze jest nasze przekonanie, że ‘inni oszukują’ tym większa skłonność by samemu oszukiwać.

Google chce mnie wyrzucić z Google+ (za M.U.). Zły Google, zły Google. Mało tego, że zły to jeszcze nierozsądny. Chęć posiadania dwóch kont na Google+ nie wynika jedynie z potrzeby anonimowości jednego konta. Po prostu nie chcę zadręczać czytelników bloga informacjami o moim nowym robocie kuchennym (z sokowirówką!) ani nudzić tradycyjnych znajomych statystykami z WGPW. Nie mogę mieć dwóch kont na jedno imię i nazwisko. Zresztą konto, nazwijmy je ‘blogerskie’, powinno się kojarzyć z blogiem, a ten kojarzy się z Trystero.

Wreszcie dobra wiadomość z dziedziny medycyny: naukowcy z MIT stworzyli technologię zdolną zwalczać niemal wszystkie choroby wirusowe. Nowy lek testowano jedynie na ludzkich i zwierzęcych komórkach i na myszach. Potrzeba więcej testów na myszach, większych zwierzętach i ludziach by rozważyć komercjalizację odkrycia. Stworzony przez naukowców lek zdolny jest wykryć komórki opanowane przez wirusa (wytwarzają specyficzne RNA) a następnie skłonić je do autodestrukcji. Teoretycznie powinien działać przeciwko wszystkim wirusom.

Piłkarski klub Liverpool i baseballowy klub Red Sox mają tych samych właścicieli. Postanowili oni wykorzystać dorobek badań statystycznych w baseballu w nowej dyscyplinie sportu. Artykuł w Wall Street Journal zwraca uwagę na trudności w wykorzystywaniu badań statystycznych w piłce nożnej, z których większość związana jest z faktem, że charakter meczu piłkarskiego jest bardzo nieuporządkowany. Ciekawa lektura dla osób interesujących się sportem i statystyką.

Rysunek dnia, choroba zawodowa osób związanych z rynkiem giełdowym:

Za Big Picture

Za Big Picture