Tyler Cowen zacytował Andrew Sullivana, który cytował fragment artykułu Iry Stoll z magazynu Reason: Już teraz, setki więcej amerykańskich żołnierzy zostało zabitych w Afganistanie w okresie niecałych 3 lat administracji Obamy niż w okresie ośmiu lat administracji George W. Busha.

Jak widać, amerykańscy neokonserwatyści uznali, że sytuacja dojrzała już do tego by oskarżać Obamę o ofiary śmiertelne wojen wywołanych przez Busha. Daleki jestem od bronienia prezydenta Obamy, który kontynuuje neokonserwatywną politykę Busha i jako laureat pokojowej nagrody Nobla zaangażował USA w trzeci zamorski konflikt zbrojny, tym razem w Libii. Moją uwagę zwrócił wspomniany artykuł w Reason, w którym Stoll napisał: 630 amerykańskich żołnierzy zginęło w operacjach w Afganistanie w latach 2001-2008, gdy Bush był prezydentem, podczas gdy 1097 amerykańskich żołnierzy zginęło w latach 2009, 2010 i 2011 (…)

Uwzględnienie Iraku nie zmieni wymowy porównania: około 1300 Amerykanów zginęło w operacjach związanych z Irakiem i Afganistanem łącznie w okresie pierwszych dwóch i pół roku administracji Obamy przy mniej niż 600 amerykańskich ofiarach w czasie pierwszych pełnych trzech lat administracji George W. Busha.

Muszę przyznać, że wybuchnąłem szczerym śmiechem gdy przeczytałem tę analizę Pana Stolla, który jest redaktorem strony Przyszłość Kapitalizmu. Czy Pan Stoll ma czytelników magazynu Reason za kompletnych idiotów? Bush został prezydentem w styczniu 2001 roku. Regularne jednostki wojskowe pojawiły się w Afganistanie na początku 2002 roku, a więc po upływie roku od początku prezydentury Busha. Wojna w Iraku rozpoczęła się w marcu 2003 roku a więc w 27 miesiącu kadencji Busha i na 9 miesięcy przed zakończeniem okresu porównawczego Stolla.

Czy przeciętny odbiorca neokonserwatywnej propagandy z magazynu Reason naprawdę ‘kupuje’ takie analizy?

Interesujące jest też spojrzenie na liczbę żołnierzy stacjonujących w Afganistanie w pierwszych latach wojny. W 2002 roku było to około 5 tysięcy, w 2003 roku 10 tysięcy, w 2004 roku 15 tysięcy. Obecnie, w 2011 roku 63 000.

Postanowiłem więc policzyć liczbę ofiar na 1000 stacjonujących żołnierzy (w 2011 roku ekstrapolowałem liczbę ofiar z pierwszy 32 tygodni):

ofiary na 1000 zolnierzy w iraku i afganistanie

Naturalnie dane te można interpretować w dowolny sposób. Wyraźnie jednak widać, że trendy w liczbie amerykańskich ofiar wojen w Iraku i Afganistanie wykraczają poza kadencje Busha i Obamy.