Zgadnijcie w jakim państwie wydarzyła się ta historia: śledczy pracujący dla instytucji nadzorującej rynek finansowy odkryli, że szef dużego banku kompletnie rozminął się z prawdą gdy w wywiadzie prasowym powiedział, że bank nie prowadzi żadnych rozmów o przejęciu pewnego mniejszego banku. Wypowiedzieć ta wywołała przecenę akcji mniejszego banku i obniżyła potencjalne koszty akwizycji.

W czasie postępowania wstępnego zebrano poszlaki wskazujące na prowadzenie negocjacji o akwizycji, następnie w trakcie właściwego postępowania uzyskano zeznania i dokumenty stanowiące dowód prowadzenia negocjacji. Śledczy wysłali więc memorandum zalecające przełożonym w departamencie wykonawczym podjęcie działań prawnych przeciwko wspomnianemu dyrektorowi. Duży bank zatrudnił więc byłego dyrektora departamentu wykonawczego instytucji regulacyjnej jako lobbystę.

Mimo sprytnej kampanii lobbingowej memorandum uzyskało akceptację na wszystkich poziomach z wyjątkiem aktualnego dyrektora departamentu wykonawczego. Brakowało jednego podpisu do formalnego oskarżenia. Nieoczekiwanie, dyrektor departamentu wykonawczego wyłączył się ze sprawy. Dwa tygodnie później, departament wykonawczy wysłał list do banku, w którym poinformował o zakończeniu postępowania.

Dziesięć tygodni później dyrektor departamentu śledczego rozpoczął pracę jako główny prawnik banku.

Cóż to za republika bananowa? Cóż to za skorumpowana agencja? To USA i SEC (Securities and Exchange Commission). Sprawa dotyczy dyrektora Deutsche Banku i pochodzi z początku poprzedniej dekady.

Wrócił do niej Matt Taibbi, który w magazynie Rolling Stone opisał fantastyczny manewr, który od ponad 20 lat stosuje SEC w celu ochrony potencjalnych przestępców z Wall Street. Manewr ten wydostał się poza SEC dzięki zaangażowaniu whistleblowera, jednego z pracowników SEC.

Otóż występują dwa rodzaje postępowań w SEC. Postępowanie wstępne, przygotowawcze (Matters Under Inquiry). Gdy w trakcie MUI śledczy zbiorą wystarczającą liczbę poszlak rozpoczyna się postępowanie właściwe, śledztwo, w czasie którego pracownicy SEC mogą korzystać z zawansowanych technik śledczych i pomocy wymiaru sprawiedliwości.

SEC niszczy wszystkie dokumenty z postępowań wstępnych jeśli śledczy nie uzyskają zgody przełożonych na rozpoczęcie pełnego śledztwa. Zniszczona dokumenty z około 18 000 postępowań wstępnych, w tym dotyczących… Madoffa, insider tradingu Goldman Sachs i funduszu SAC Capital.

Innymi słowy, całe pokolenie śledczych w SEC pozbawionych było informacji o wszystkich wcześniejszych postępowaniach śledczych, jeśli nie zakończyły się otwarciem pełnego śledztwa. Ta decyzja wymaga natomiast zgody najważniejszych osób w SEC, który wskutek zainstalowanych przez Wall Street ‘drzwi obrotowych’ albo przeszli do SEC z Wall Street albo w najbliższych czasie wybierają się z SEC do Wall Street.

W czasie ostatnich pięciu lat, 789 razy byli pracownicy SEC reprezentowali zewnętrzne firmy w sprawach z Komisją, czasem dosłownie dni po skończeniu pracy dla Komisji. Połowa tych przypadków dotyczy byłych pracowników departamentu śledczego.

Problem SEC polega na tym, że niszcząc wspomniane dokumenty mogła naruszyć prawo federalne nakazujące przekazywanie dokumentów i przechowywanie ich przez co najmniej 25 lat przez National Archives and Records Administration.

W sprawę zaangażował się republikański senator z Iowa, Chuck Grassley. O jego kolejnym liście do SEC w sprawie niszczenia dokumentów z MUI wspomniały wszystkie ważne media finansowe.