Niedzielne ‘do przeczytania’ to w dużym stopniu ‘do oglądnięcia’:

Jon Stewart po raz kolejny w wysokiej formie: tym razem relacjonuje z frontu wojny klasowej w USA. Gdzie można znaleźć ekstra dochody rządu potrzebne do zmniejszenia deficytu? Wśród najbiedniejszych 50% Amerykanów czy najbogatszych 2% Amerykanów?

Przerażający artykuł o tym jak funkcjonuje dziennikarstwo finansowe w Polsce: na jubileuszowej gali STU Ergo Hestii bawiło się sporo dziennikarzy finansowych. Wśród nich był zastępca redaktora naczelnego Pulsu Biznesu. W czasie imprezy w klubie postanowił zrobić dowcip dziennikarzowi Parkietu. Zadzwonił do niego (w środku nocy), podał się za prezesa Hestii i poinformował o ‘swoim’ odwołaniu w wiadomości zostawionej na poczcie głosowej. Rano informacja o odwołaniu prezesa Hestii pojawiła się na stronach Rzeczpospolitej. Okazało się, że dziennikarz Parkietu nie podjął najmniejszej nawet próby zweryfikowania informacji. Został zwolniony. Zastępca redaktora naczelnego Pulsu Biznesu został upomniany

Wykład Tylera Cowena, w ramach TEDx, o Wielkiej Stagnacji, czyli o spowolnieniu tempa postępu technologicznego i wzrostu dobrobytu społeczeństwa od połowy lat 70’ XX wieku.

Hipoteza Cowena z całą pewnością jest inspirująca. Interesujące są próby wyjaśnienia przyczyn tego zjawiska, wśród których Cowen wymienia:

  • wykorzystanie do lat 70’ większości nisko wiszących owoców Drugiej Rewolucji Przemysłowej (silnika spalinowego, elektryczności, etc)
  • rosnącą rolę w PKB sektora edukacyjnego i medycznego, w których trudno o innowacje
  • wzrost poziomu wiedzy wymuszający specjalizację naukowców, co sprawia, że innowacje pojawiają się we fragmentach ‘wiedzy’ a nie są całościowe
  • spadek prestiżu naukowców i rozwijającą się kulturę ignorancji i antynaukowości

W nawiązaniu do powyższych myśli, przedstawiam przykład bełkotu współczesnego luddysty: GMO to nie jest cyjanek potasu, który przynosi natychmiastowy efekt. Tutaj dynamika ujawniania się szkodliwych zmian – tak jak w przypadku palenia papierosów czy narażenia na azbest – ujawni się po dłuższym czasie. GMO w żywności mamy dopiero od 17 lat, nie ma w tej chwili obserwacji jego wpływu na ludziach. To fragment wypowiedzi Pani dr hab. Katarzyny Lisowskiej z artykułu w Pulsie Biznesu.

Po pierwsze, w przeciwieństwie do problemu azbestu czy palenia papierosów nie są znane żadne naukowe dowody wskazujące na medyczne zagrożenia związane z konsumpcją roślin modyfikowanych genetycznie choć badania w tym zakresie prowadzone są od około 20 lat. Być może ten okres jest rzeczywiście zbyt krótki. Rzecz w tym, że dokładnie to samo można powiedzieć o medycznych konsekwencjach powszechnego używania telefonów komórkowych. Czy Pani dr hab. Lisowska postuluje zakaz stosowania telefonów komórkowych?

Nie chcę przez to powiedzieć, że w rozwoju technologii GMO nie ma rzeczy, które mnie nie niepokoją. Rzecz w tym, że nie dotyczą one bezpieczeństwa żywności lecz raczej bioróżnorodności czy potencjalnej monopolizacji rynku nasion przez korporacje przodujące w technologii GMO.

Jonah Lehrer o badaniach naukowych podkreślających duże znaczenie atmosfery w pracy (przede wszystkim relacji z współpracownikami) dla zdrowia i długowieczności. Lehrer omawia także inne badania zajmujące się związkiem pomiędzy charakterem pracy zawodowej a długowiecznością. Jest coś bardzo pocieszającego (mnie) w tych badaniach: tym co zabija w miejscu pracy jest nie tyle stres co brak autonomii, poczucie nieustannego podporządkowania decyzjom innych.

Time opublikował listę 50 najlepszych stron internetowych 2011 roku.

Niemal godzinny wywiad z Warrenem Buffettem, który przeprowadził Charlie Rose:

Wykres dnia, zachowanie trzech klas aktywów, S&P 500, złota i długoterminowych amerykańskich obligacji w trakcie funkcjonowania QE2:

QE2perf

Za EconomPic