Tuż po godzinie 11, wszedłem na strony Pulsu Biznesu i kliknąłem na tekst Na parkiecie czerwień, a Polrest rośnie. Artykuł napisany o 10:37 omawiał zachowanie rynku akcyjnego w Warszawie. W tekście można było przeczytać między innymi: Na szerokim rynku liderem jest  Polrest. Spółka drożeje o ponad 12 proc., ale w jej przypadku wahania są częste. Jest ulubieńcem spekulantów, nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej.

W czołówce wzrostów jest też  Yawal, zyskując 8 proc. Za nim plasuje się Idea TFI, ze wzrostem na poziomie ponad 7 proc.

A teraz popatrzcie na zrzut z ekranu mojego programu do odbioru notowań giełdowych, który pokazuje co naprawdę działo się ze spółkami, o których napisał Puls Biznesu:

liderzy wzrostu

12,5% wzrost Polrestu wygenerowała jedna transakcja o wartości 54 złotych. 8% wzrost Yawalu to zasługa jednej transakcji o wartości 32,4 złotych, w której właściciela zmieniło 6 akcji. Wreszcie, 7% zwyżka notowań Idea TFI to wynik jednej transakcji o wartości 70 złotych.

Wygląda na to, że znów znęcam się nad Pulsem Biznesu więc zaznaczę, że podobny sposób relacjonowania zachowania szerokiego rynku typowy jest dla mediów finansowych i niefinansowych w Polsce. Zastanawiam się jaką wartość ma informacja, że po jednej transakcji o wartości 54 złotych spółka rośnie 12,5%? Kto może z niej skorzystać?

Może znacie jakieś wytłumaczenie tej zagadki?

Dopisane: Yawal stał się właśnie (12:02) jednym z liderów spadków, ze zmianą kursu -10% i obrotem na poziomie około 7 000 złotych.