Obserwatorzy rynków finansowych byli dziś świadkami niezwykłego wydarzenia na rynku walutowym. W kilka minut po opublikowaniu przez Szwajcarski Bank Narodowy oświadczenia o ustaleniu dolnej granicy kursu euro do franka na poziomie 1,2 CHF frank szwajcarski osłabił się o około 8% w stosunku do euro (z około 1,12 do 1,2). Ruch o podobnej sile i gwałtowności (z 3,8 zł na 3,5 złotego) miał miejsce na parze CHF/PLN.

Felix Salmon pokazał jak nietypowe było to zdarzenie:

Za Felix Salmon

Za Felix Salmon

Biorąc pod uwagę dzienną zmienność kursu euro do franka w ostatnich 12 latach, dzisiejszy ruch miał zasięg 20 odchyleń standardowych – inwestorzy przeżyli więc 20 sigma event. Gdyby dystrybucja ruchów na rynku finansowym była rozkładem normalnym to takie wydarzenie nie miałoby prawa się pojawić. To znaczy pojawiałoby się raz na X lat, gdzie X to 10 razy najwyższy szacunek liczby wszystkich cząsteczek we wszechświecie. Wydarzenia typu 7,2 sigma ‘powinny’ przytrafiać się raz cały okres istnienia wszechświata a więc wszystko powyżej 7,2 sigma ‘nie powinno’ istnieć.

Rzecz, w tym, że dystrybucja ruchów czy stóp zwrotu na rynku finansowym nie jest rozkładem normalnym lecz rozkładem z grubymi ogonami. Spadek amerykańskie rynku akcyjnego o 23% 19 października 1987 roku był wydarzeniem typu 23 sigma biorąc pod uwagę odchylenie standardowe dziennych stóp zwrotu z lat 1950-1986. William Nordhaus odnalazł wydarzenia typu 10 sigma w miesięcznych stopach zwrotu amerykańskiego rynku akcyjnego w latach 1871-2010.

Dzisiejszy ruch na rynku walutowym pokazał, że inwestorzy muszą być spodziewać się niespodziewanego co oznacza adekwatne zarządzanie ryzykiem. Spadek o 8% kursu waluty, która powszechnie uchodziła za bezpieczną przystań jest wydarzeniem nietypowym ale nie można go wykluczyć.

Akurat w przypadku rynku Forex jedynym sensownym zabezpieczeniem przed takimi wydarzenia są zlecenia ochronne i rachunek u brokera, który będzie w stanie je zrealizować.