W niedzielnym ‘do przeczytania’ zwróciłem uwagę na pozew, który The Federal Housing Finance Agency, działająca jako kurator Fannie Mae i Freddie Mac. FHFA pozywa 17 instytucji finansowych, w sprawie wartych 196 mld USD papierów wartościowych opartych o kredyty hipoteczne. Banki sprzedały te aktywa (głównie obligacje oparte o kredyty hipoteczne) Fannie Mae i Freddie Mac. Poniżej znajduje się pełna lista pozwanych wraz z wartością kwestionowanych papierów wartościowych:

Za FT Alphaville

Za FT Alphaville

W lipcu FHFA pozwała bank UBS. W tym przypadku zakwestionowano papiery wartościowe warte 4,5 mld USD a FHFA domagała się 900 mln USD odszkodowania. Jeśli oczekiwania FHFA będą podobne jak w przypadku UBS to banki będą musiały się przygotować na 40 mld USD strat.

Keefe Bruyette & Woods zwrócił uwagę, że jeśli FHFA wyga w sądzie to wyrok obejmie wszystkie sprzedane Fannie Mae i Freddie Mac papiery wartościowe, także te, na których nie doszło jeszcze do zdarzenia kredytowego. To może zwiększyć wysokość strat sektora finansowego do 60 mld USD.

Goldman Sachs zwraca uwagę, że w zakończonym ugodą pozwie prywatnych inwestorów przeciwko Bank of America odszkodowanie wyniosło tylko 2,4% wartości zakwestionowanych papierów wartościowych (8,5 mld USD z 424 mld USD). Analitycy wątpią jednak by FHFA przystała na takie warunki. Gdyby tak się stało to wysokość strat zredukowana zostałaby do 5 mld USD.

Co jest fundamentem pozwu FHFA? Jest nim oskarżenie o oszustwo związane z papierami wartościowymi. FHFA zarzuca bankom, że w dokumentach związanych z emisją wspomnianych papierów wartościowych (dokumentach rejestracyjnych, prospektach i aneksach do prospektów) znalazły się istnienie fałszywe lub wprowadzające w błąd stwierdzenia i pominięcia. Banki miały na przykład fałszywie przedstawiać kredyty hipoteczne, na których oparto papiery wartościowe, jako spełniające określone standardy udzielania kredytów hipotecznych. Banki miały także w oficjalnych dokumentach zawyżać zdolność kredytobiorców do obsługi kredytów hipotecznych.

Banki uczestniczące w procesie sekurytyzacji, podlegały przy wprowadzaniu powstałych wskutek sekurytyzacji papierów wartościowych wymogom podobnym do tych, którym podlegają firmy emitujące akcje. Miały obowiązek przedstawić wszystkie znane im (lub takie, które przy dochowaniu staranności powinny być im znane) informacje mogące mieć wpływ na wartość papierów wartościowych. FHFA twierdzi, że tego nie zrobiły, co więcej wprowadzały w błąd inwestorów.

Łatwo domyśleć się linii obrony banków. Po pierwsze, straty na papierach wartościowych są wynikiem ogólnej sytuacji makroekonomicznej. Po drugie, Fannie Mae i Freddie Mac były jednymi z najlepiej przygotowanych inwestorów – powinny więc zdawać sobie sprawę z ryzyka.

FHFA domaga się anulowania transakcji sprzedaży kwestionowanych papierów wartościowych i innych kar,w tym kar cywilnych i odszkodowań retorsyjnych.

Mój komentarz: nawet najlepiej przygotowany inwestor może dać się zwieść fałszywym informacjom.

Analitycy przewidują, że pozew skończy się ugodą. Jeśli tak się stanie, lub FHFA wygra w sądzie to otworzy to lawinę pozwów przeciwko bankom ze strony wielu prywatnych inwestorów. Do zakończenia sprawy, pozew FHFA kreuje dodatkowe ryzyko dla sektora bankowego.

Interesująca sprawa: pozew nie objął z jakiegoś powodu dużego amerykańskiego banku Wells Fargo. Dominują opinie, że bank ten znajdzie się wśród oskarżonych w następnym pozwie.

Pozew FHFA odsłonił prawdziwe oblicze wielu komentatorów i analityków, takich jak Paul Miller z FBR Capital Markets & Co, który otwarcie skrytykował pozew FHFA i powiedział, że agencje rządowe powinny zaprzestać karania banków za ich postępowanie sprzed kilku lat nawet jeśli mają do tego podstawy prawne. Miller sugeruje, że działania przeciwko bankom osłabią rynek hipoteczny i gospodarkę (czytaj: zysku sektora finansowego i stopy zwrotu akcjonariuszy). Tok myślenia ‘tak, banki łamały prawo i oszukiwały ale jeśli teraz będą musiały za to zapłacić to wpadną w problemy finansowe i będą potrzebować dokapitalizowania’ był niezwykle popularny w amerykańskich mediach finansowych. Trudno o lepszą ilustrację istoty problemu z sektorem finansowym.