Fascynuje mnie postawa sporej grupy blogerów i komentatorów, którzy jakąkolwiek próbę obrony polityki monetarnej FED traktują jak swego rodzaju bluźnierstwo przeciwko jedynej, słusznej prawdzie ekonomicznej. Dlatego uznałem za stosowne przetłumaczyć fragment sesji pytań i odpowiedzi z Miltonem Friedmanem, z 2000 roku, z konferencji o płynnych kursach walutowych.

David Laidler: Wielu komentatorów argumentuje, że w Japonii, przy nominalnych stopach procentowych praktycznie na poziomie zero procent, polityka monetarna ma charakter tak bardzo ekspansywny jak to tylko możliwe a mimo to nie wpływa stymulująco na gospodarkę. Czy posiadasz swoją interpretację tej sytuacji?

Milton Friedman: Tak, w rzeczy samej. W przypadku Japonii sytuacja jest bardzo jasna i jest to bardzo dobra ilustracja. Cieszę się, że poruszyłeś tę sprawę ponieważ pokazuje ona jak bardzo niewiarygodny może być poziom stóp procentowych jako wskaźnik poprawności polityki monetarnej. Japoński bank centralny całkiem do niedawna prowadził politykę zerowych stóp procentowych. Jednak polityka zerowych stóp procentowych była dowodem bardzo ciasnej polityki monetarnej. W gruncie rzeczy, w Japonii panowała deflacja. Realne stopy procentowe były pozytywne, nie były negatywne. Tym co Japonia potrzebowała było więcej płynności.

W dekadzie lat 70’ mieliśmy okres baniek spekulacyjnych. Wzrost podaży pieniądza był wysoki. Miała miejsca tak zwana bańka spekulacyjna an rynku akcyjnym. W 1989 roku, Bank Japonii bardzo mocno nacisnął na hamulce i ograniczył podaż pieniądza przez negatywne stopy procentowe. Nastąpiło załamanie na rynku akcyjnym. Gospodarka stoczyła się w recesję i znajduje się w stanie permanentnej quasi-recesji od tego momentu. Ekspansja monetarna była zbyt słaba. Teraz, Bank Japonii argumentuje: ‘Spójrzcie, obniżyliśmy stopy procentowe do zera, co jeszcze możemy zrobić?’. To bardzo proste. Mogą kupić długoterminowe obligacje rządowe i mogą je kupować dostarczając na rynek pieniądz dużej mocy (baza monetarna, zwłaszcza rezerwy banków komercyjnych w BC –T.) dopóki dopóty pieniądz dużej mocy nie zacznie stymulować wzrostu gospodarczego. Tym co Japonia potrzebuje jest bardziej ekspansywna polityka monetarna.

Jak Waszym zdaniem Milton Friedman skomentowałby działania FED z lat 2008-2011? Trudno powiedzieć co myślałby o ratowaniu sektora finansowego (między innymi przy pomocy wartych 1,2 biliona USD pożyczek na preferencyjnych warunkach). Z jej strony Friedman był apologetą twórczej roli kapitalistycznej destrukcji. Mógłby więc argumentować, że gruzach upadłych instytucji finansowych zbudowanie zostanie silniejszy sektor finansowy. Z drugiej strony, jako wnikliwy badacza Wielkiego Kryzysu doskonale zdawał sobie sprawę, że fala upadłości w sektorze finansowym drastycznie ograniczy podaż pieniądza. Myślę, że mniej kontrowersji, w kontekście powyższej wypowiedzi Friedmana o Japonii, budzi potencjalny stosunek Friedmana do programu quantitative easing. Czy poparłby QE2?

Ukłony: Marginal Revolution