Adam Duda napisał interesujący tekst o konsekwencjach polityki ograniczania emisji CO2 w państwach rozwiniętych. Polityka ta oparta jest na mechanizmach, które podwyższają koszt produkcji energii, a więc wszystkich towarów i usług, do których wytworzenia potrzebna jest energia.

Z ekonomicznego punktu widzenia taka polityka jest racjonalna. Jeśli emisje CO2 wiążą się z istotnymi negatywnymi konsekwencjami to w celu zagwarantowania efektywności obrotu gospodarczego należy wycenić te konsekwencje i skłonić emitentów CO2 by za nie zapłacili.

Polityka opodatkowywania (także w postaci opłat za pozwolenia na emisję CO2) emisji CO2 może mieć trzy podstawowe efekty, wszystkie związane ze zwiększenie kosztów energii w państwach prowadzących taką politykę:

  • może zmniejszyć całkowity popyt na energię i produkty o dużym udziale energii w końcowej cenie
  • może zwiększyć efektywność produkcji energii (ta sama produkcja energii przy mniejszych emisjach CO2) lub przemysłu (na przykład: dwa razy więcej stali przy zużyciu tej samej energii)
  • może wreszcie spowodować migrację wysokoenergetycznych branż przemysłu do państw, które nie prowadzą polityki ograniczania emisji CO2

Na ten ostatni efekt zwrócić uwagę Adam Duda. Jeśli polityka ograniczania emisji CO2 pozbawi konkurencyjności przemysł stalowy w Szwecji i zmniejszy produkcję stali w Szwecji o kilkadziesiąt procent to duża część szwedzkiego zapotrzebowania na stal pokryta zostanie importem stali z innych państw – tych, w których koszty produkcji stali są najniższe. Taki mechanizm istnieje, można go opisać i skwantyfikować. Pokazuje go poniższy wykres, na którym przedstawiono, które państwa eksportują emisje CO2 (w eksporcie ‘wysokoemisyjnych’ produktów), a które importują emisje CO2 (konsumują emisje CO2 w postaci ‘wysokoemisyjnych’ produktów ale ich nie produkują):

Za Prologos

Powstaje więc fundamentalne pytanie: jaki ‘węglowy’ efekt netto generuje przenoszenie ‘wysokoemisyjnych’ branż przemysłu z państw rozwiniętych do państw wschodzących? Decyduje o tym ‘węglowa intensywność’ gospodarek, czyli ilość emisji CO2 potrzebnej do wytworzenia określonej ilości dóbr i usług. Nie można jednak użyć zestawień dla ‘całkowitej węglowej intensywności’ gospodarek (podawanej najczęściej w tonach CO2 na 1000 USD PKB) ponieważ ten wskaźnik determinowany jest nie tylko przez ‘węglową intensywność’ ale także przez strukturę gospodarki. Państwo z dużym udziałem przemysłu stalowego będzie mieć niższą ‘całkowitą intensywność węglową’ niż państwo, którego gospodarka oparta jest na usługach finansowych i turystyce.

Trzeba porównać jabłka do jabłek. Na przykład ‘intensywność węglową’ przemysłu stalowego mierzoną jako emisje CO2 niezbędne do produkcji tony stali. Znalazłem dane z 2005 roku. Proszę zignorować emisje bezpośrednie ponieważ nie uwzględniają one emisji CO2 przy produkcji energii elektrycznej kupowanej przez huty stali i skupić się na całkowitych emisjach:

Za Earth Trends

Jak widać, ‘intensywność węglowa’ produkcji stali była w 2006 roku 2 razy wyższa w Indiach, 2,5 razy wyższe w Chinach i 3,5 razy wyższa w Rosji niż w Unii Europejskiej. Jeśli więc polityka ograniczania emisji CO2 w Unii Europejskiej skutkuje migracją przemysłu stalowego do państw wschodzących a następnie importem stali z tamtych państw to mamy do czynienia z polityką, której określenie terminem ’pozbawiona sensu’ jest gigantycznym niedopowiedzeniem. Unia Europejska ‘niszczy’ przemysł stalowy w Europie a następnie importuje stal z Chin czy Rosji, której produkcja wytworzyła 2,5 czy 3,5 razy więcej CO2 niż produkcja tej stali w Europie.

Znalazłem także dane (z 2007 roku) o ‘intensywności węglowej’ (kilogramy CO2 na 1 MWh) produkcji energii elektrycznej. To o tyle istotne dane, że energia elektryczna jest istotnym elementem całkowitych kosztów wielu produktów przemysłowych:

Za Light Bucket

‘Intensywność węglowa’ produkcji energii elektrycznej jest determinowana przez mix energetyczny – im większy udział paliw kopalnych, przede wszystkim węgla, tym wyższy poziom ‘intensywności węglowej’. Można zauważyć, że Chiny i Indie posiadają jeden z najwyższych na świecie wskaźników ‘intensywności węglowej’ produkcji energii elektrycznej. Wśród 35 największych producentów energii elektrycznej najwyższą ‘intensywność węglową’ posiadała Polska.