Dyskusje o efektywności amerykańskiego systemu ochrony przebiegają według prostego schematu. Pokazuję empiryczne dowody na nieefektywność amerykańskiego systemu ochrony zdrowia (na przykład zestawienie wydatków na ochronę zdrowia per capita albo jako odsetek PKB i przewidywaną długość życia, z którego wynika, że Amerykanie płacą przeciętnie 2,3 razy więcej na ochronę zdrowia niż obywatele innych państw i nie odnoszą z tego żadnych realnych korzyści) a zwolennicy prywatnego modelu ochrony zdrowia wynajdują wszelkie możliwe wyjaśnienia tego paradoksu pomijające błędy w amerykańskim systemie ochrony zdrowia.

Dane pokazujące, że publiczne systemy ochrony zdrowia (w których 85%-90% wydatków pochodzi z sektora publicznego) są bardziej efektywne niż prywatno-publiczne systemy ochrony zdrowia (w których 50% wydatków pochodzi z sektora prywatnego) tworzą spory dysonans poznawczy u ludzi przekonanych, że prywatna służba zdrowia działa lepiej.

Okazuje się jednak, że fundamentalna przyczyna nieefektywności amerykańskiego systemu ochrony zdrowia jest banalna: amerykański system ochrony zdrowia jest drogi. Problem nie polega na tym, że Amerykanie części i dłużej korzystają z procedur medycznych niż obywatele innych państw. Problem polega na tym, że procedury medyczne w USA są droższe niż w innych państwach.

Ezra Klein zwrócił uwagę na badania International Federation of Health Plans (PRYWATNEJ organizacji skupiającej ponad 100 ubezpieczycieli z 25 państw), które mierzyły koszty 23 popularnych procedur medycznych w USA, Kanadzie, Francji, Niemczech, Szwajcarii, Hiszpanii, Argentynie, Chile i Indiach.

Okazało się, że w 22 przypadkach koszty procedur medycznych w USA są najwyższe w tej grupie państw (operacja zaćmy jest najdroższa w Szwajcarii, we wszystkich pozostałych państwach tańsza niż w USA). Koszty procedur medycznych w USA często są kilkukrotnie wyższe niż w innych państwach rozwiniętych:

Za Ezra Klein

Spodziewam się, że zwolennicy prywatnego modelu ochrony zdrowia zaczną wynajdywać wszelkie możliwe wyjaśnienia tego zjawiska, pomijające fakt, że prywatny model ochrony zdrowia nie jest korzystny dla pacjentów (koszty prawne są moim faworytem).

Rozważmy trzy fakty. Pod względem marży netto, dwoma najbardziej dochodowymi sektorami gospodarczymi w USA są przemysł farmaceutyczny i przemysł urządzeń medycznych. Koszty administracyjne rządowego programu Medicare (3,3% w 2010) są kilkukrotnie niższe niż w przypadku prywatnych ubezpieczycieli (i to bez liczenia zysków prywatnych ubezpieczycieli). Koszty procedur medycznych w ramach rządowych programów ochrony zdrowia w USA są tańsze niż w sektorze prywatnym (i to mimo faktu, że Kongres robi wiele by tak nie było – w jednej z ustaw zabroniono Medicare negocjować ceny leków).

Tak wyglądają fakty na temat efektywności amerykańskiego systemu ochrony zdrowia.