Eldon Roth został w 2011 roku przyjęty do Hall of Fame przemysłu mięsnego w USA. Ponad 30 lat temu wymyślił sposób na pozyskiwanie mięsa, z wyrzucanych do tej pory, skrawków wołowiny (zawierających duże ilości tłuszczu) powstałych przy obróbce mięsa w rzeźni.

Metoda Rotha polegała na używaniu przemysłowych wirówek, które oddzielały tłuszcz od czerwonego mięsa a następnie szybkim zamrażaniu pozostałego mięsa w postaci różowej mazi. W latach 90. Roth uzyskał zgodę na ulepszanie swojego produktu wodą amoniakalną co zabezpieczało różową maż przed rozwojem bakterii. Roth nazwał swój produkt chudą, wysokorozdrobnioną wołowiną (LFTB – lean, finely textured beef).

W 2012 roku, Roth w kilku zakładach zatrudniał 1500 ludzi i zapewne osiągał przyzwoite zyski biorąc pod uwagę, że przetwarzał odpady przemysłu spożywczego w pożądany (chudy!) półprodukt przemysłu spożywczego. Nietrudno się domyśleć, że ważnym klientem Rotha był sektor barów ze śmieciowym jedzeniem.

Problemy Rotha rozpoczęły się w 2011 roku gdy telewizyjny szef kuchni skrytykował LFTB i ideę ulepszania mięsa za pomocą amoniaku. W tym czasie ze współpracy z Rothem wycofało się kilka firm z sektora barów ze śmieciowym jedzeniem. Katastrofa rozpoczęła się w marcu 2012 gdy pewna amerykańska blogerka dowiedziała się, że amerykański departament rolnictwa (USDA) zamierza użyć 14 mln kilogramów LFTB w szkolnych stołówkach.

Wkrótce potem zdjęcia ‘różowej mazi’ (pink slime), jak media, blogerzy i osoby postronne zaczęły nazywać LFTB, stały się internetową sensacją a tematem zainteresowały się najważniejsze amerykańskie media.

Za ProPublica

W okresie miesiąca Roth zawiesił produkcję w 3 swoich fabrykach, zwolnił połowę zatrudnianych osób. Dalsze istnienie firmy stoi pod znakiem zapytania.

Popyt na ‘różową maż’ gwałtownie się skurczył. Jak to się stało? Nie pojawiły się przecież żadne nowe fakty. Nie stwierdzono, że ‘różowa maź’ jest niezdrowa (paradoksalnie, jest zdrowsza niż większość sprzedawanej wołowiny ponieważ zawiera mniej tłuszczu). Nie odkryto zagrożenia dla zdrowia (‘różowa maź’ jest najprawdopodobniej mięsem porównywalnie bezpiecznym do innych sprzedawanych gatunków). Najwyraźniej okazało się, że ludzie niespecjalnie mają ochotę jeść mięso z wirówki potraktowane wodą amoniakalną.

Problemy dotknęły także innych producentów przemysłowego mięsa – mechanicznie oddzielonego mięsa i produktów z zaawansowanego odzyskiwania mięsa.

Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że całkiem spory segment przemysłu spożywczego zawdzięczał swoje istnienie asymetrii informacji, konkretnie faktowi, że przeciętny konsument przemysłowego mięsa nie miał zielonego pojęcia co się działo z mięsem od zabicia krowy do otworzenia przez niego opakowania z hamburgerami. Co się stało gdy media tradycyjne i media społecznościowe zlikwidowały tę asymetrię informację? Popyt się skurczył.

Powstaje pytanie: ile rynków i ile korporacji zawdzięcza swoje istnienie, oraz zyski, nieefektywnym rynkom, na których konsumenci podejmują decyzje w oparciu o niepełne informacje?