National Geographic Channel emituje od lutego 2012 roku serial dokumentalny Doomsday Preppers. Serial przybliża sylwetki Amerykanów przygotowujących się na nadejście kryzysu cywilizacji. Niektórzy przygotowują się na hiperinflację, inni na kryzys naftowy, jeszcze inni na przebiegunowanie Ziemi, wybuch super-wulkanu czy mega-trzęsienie ziemi. Z reguły przygotowania oznaczają gromadzenie setek kilogramów żywności i dziesiątków sztuk broni. Niektórzy idą jednak znaczenie dalej i zakładają wielopiętrowe, samowystarczalne eko-farmy w przydomowym basenie.

Obejrzałem kilka odcinków, przede wszystkim dlatego, że ruch przygotowujących się na Apokalipsę dotarł także do polskiego Internetu. Na niektórych blogach trwają dyskusję o bunkrach, żywności o przedłużonym terminie zdatności do spożycia, i tak dalej.

Show jest prawdziwą fabryką humoru. Zdumiewa mnie przede wszystkim fakt, że Ci zapobiegliwi ludzie, przygotowujący się na nadejście końca cywilizacji, ogłaszają w amerykańskiej telewizji, że ich mieszkania i farmy będą prawdziwymi magazynami żywności i innych przydatnych dóbr w post-apokaliptycznym świecie (a jednocześnie instalują czujniki ruchu, które mają ich ostrzec przed potencjalnymi agresorami). Jakaś rodzina, przygotowująca się na mega-trzęsienie ziemi zamieszkała w połączonych ze sobą kontenerach by uchronić się przed skutkami kataklizmu. Pomysł dobry, nie rozumiem tylko dlaczego ich spiżarnia składa się z tysięcy szklanych słoików poustawianych na niezabezpieczonych półkach. Takich logicznych luk jest mnóstwo. Oglądanie tego serialu dokumentalnego z nastawieniem na ich wyłapywanie jest inspirującą rozrywką. Nawet gdy trafia się na fragment, w którym ktoś przekonuje, że przygotowują się na ruchy tektoniczne, które przeniosą Texas na wysokość geograficzną Kanady. W kilka lat?

Świetną ilustracją błędów poznawczych jest fragment o dwudziestokilkuletniej kobiecie z Houston, która przygotowuje się na koniec cywilizacji spowodowany kryzysem naftowym. Obawia się katastrofy spowodowanej wstrzymaniem dostaw ropy z Bliskiego Wschodu. Tylko, że import ropy z Bliskiego Wschodu stanowi zaledwie 10% amerykańskiej konsumpcji ropy. Co więcej, wraz z eksploatacją kolejnych złóż ropy łupkowej w USA będzie spadał w najbliższych latach.

Megan przygotowała dla siebie samochód (ukryty gdzieś na obrzeżach miasta) oraz plecak z zapasami. Gdy ekskrementy wpadną w wentylator (uczestnicy programu nie potrafią obejść się bez tej frazy) zamierza udać się w kilkugodzinną wędrówkę do samochodu po zaciemnionej metropolii (ale dlaczego zaciemnionej? przecież kryzys naftowy nie spowoduje wyłączenia wykorzystujących węgiel lub gaz elektrowni!) i odjechać do Meksyku. Tak, tak, Meksyku. Tego samego, w którym trwa regularna wojna narkotykowa. Eksperci (przygotowania każdego uczestnika programu oceniają eksperci) zauważyli jednak, że bak jej samochodu pozwala na przejechanie 300 mil. Do granicy z Meksykiem jest 320 mil. Kolejna luka logiczna.

Oczywiście, osobną kwestią jest pytanie na ile serial wiernie oddał poglądy i postawy uczestników. Wspomniana wyżej Megan twierdzi, że jej wizerunek został zmanipulowany przez twórców. Podobno, na potrzeby programu zmieniono nawet powód jej przygotowań z ‚nudnego’ huraganu na interesujący kryzys naftowy.

Chciałbym podkreślić, że gdyby przygotowania do Apokalipsy były jedynie hobby to byłoby to bardzo interesujące zajęcie. Ktoś lubi fotografować dziką przyrodę, ktoś gra w tenisa a ktoś buduje bunkier na wypadek końca świata. Jak mawiają Amerykanie ‘whatever floats your boat’, ‘cokolwiek sprawia Ci przyjemność’. Pewnie nie chciałoby się mi budować prawdziwego bunkra ale chętnie zagrałbym w tego typu grę komputerową (pomysł można wykorzystać!). Problem w tym, że dla większości z tych ludzi nie jest to hobby lecz ideologia. Ideologia oparta na ignorancji. Nowy Jork nie jest bezpośrednio zagrożony wybuchem wulkanu Yellowstone, płyty tektoniczne nie przesuwają się w tempie setek kilometrów na rok, nie ma żadnych naukowych podstaw by spodziewać się przebiegunowania planety w najbliższym czasie.

To, że poważny kanał dokumentalny poświęcił ruchowi przygotowujących się do Kataklizmu serial dokumentalny jest interesującym spostrzeżeniem o nastrojach społecznych w USA, także o podejściu Amerykanów do faktów, w tym teorii naukowych. Nie wiem czy jest to początek bańki spekulacyjnej Preppers-ów czy ostatnia jej faza. Sam ruch wydaje się mi fascynującym zjawiskiem społeczno-ekonomicznym.

Znalazłem jeden z odcinków na You Tube: