Wczoraj późnym wieczorem zalogowałem się do swojego biura maklerskiego by tradycyjnie sprawdzić komunikaty giełdowe opublikowane po sesji giełdowej. Spotkała mnie miła niespodzianka: wszystkie posesyjne depesze z tego dnia zmieściły się na jednej stronie.

Z ciekawości sprawdziłem jak sytuacja wyglądała tydzień temu. Depesze posesyjne zajmowały 4 i pół strony.

Możecie to zobaczyć na poniższym wykresie, który pokazuje z jakiego okresu czasu pochodzą depesze objęte jednym ‘zrzutem z ekranu’ z wczoraj (po prawej) i sprzed tygodnia (po lewej).

Oczywiście, ‘nie odkryłem Ameryki’ stwierdzając, że w czasie meczu Polska – Grecja niewielu pracowników spółek giełdowych kontynuowało pracę i komunikowało się z rynkiem. Ta anegdota pokazuje jednak istotny fakt: duże wydarzenia sportowe, takie jak Euro 2012, mogą mieć negatywny wpływ na wydajność pracy, a co za tym idzie, wielkość PKB.

W tej sytuacji wszyscy powinniśmy być chyba wdzięczni Orłom, że robią wszystko by futbolowe rozproszenie uwagi trwało w Polsce jak najkrócej…

Jakiś czas temu zwróciłem uwagę na badania naukowe, które pokazały, że w czasie piłkarskich Mistrzostw Świata w 2010 roku w RPA, w czasie gdy drużyna narodowa rozgrywała mecz na World Cup wyraźnie spadała aktywność inwestorów – ilość transakcji spadała o 45% a wolumen o 55%. Tego zjawiska nie będzie zapewne w czasie Mistrzostw Europy – mecze są rozgrywane  poza czasem sesji giełdowych (naturalnie forex pracuje 24 godziny). Efekty dużych imprez sportowych nie ograniczają się jednak do zmian aktywności inwestorów.