Skończyły się Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Czas na podsumowanie. Na blogu finansowym najlepiej zrobić to prezentując jakiś wskaźnik efektywności, produktywności poszczególnych ekip.

Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby zebranie informacji o kosztach poniesionych na przygotowania do Olimpiady a następnie policzenie, które państwo najbardziej efektywnie wydawało pieniądze w przeliczeniu na zdobyte medale. Niestety, zdobycie takich informacji dla wszystkich reprezentacji jest zadaniem niewykonalnym.

Zadowoliłem się więc inną miarą efektywności olimpijskiej. Policzyłem liczbę medali i liczbę złotych medali przypadających na 10 sportowców wysłanych do Londynu przez poszczególne komitety. Na IO 2012 przyjechało ponad 10 000 sportowców z 204 terytoriów. Mogli oni zdobyć około 300 kompletów medalowych co oznacza, że jeden medal przypadał co 11 sportowcowi a jeden złoty medal co 33 sportowcowi (tak, tak w zapasach przyznaje się dwa brązowe medale).

Warto zauważyć, że ten wskaźnik efektywności ma sporą wadę – jest niekorzystny dla ekip startujących w wielu sportach zespołowych (piłka nożna, koszykówka, etc). Dla państw takich jak Polska, które nie startowały w wielu grach zespołowych, będzie natomiast zawyżać efektywność olimpijską.

Polska wysłała na IO 218 sportowców (wszystkie dane podaję za Wikipedią), którzy zdobyli 10 medali, w tym dwa złote. Łatwo więc policzyć, że jeden medal przypadał na co 22 polskiego olimpijczyka a jeden złotych medal na 109 sportowca z Polski. Już teraz widać, że reprezentacja Polski wypadła dużo poniżej średniej. Jak wygląda czołówka tej klasyfikacji?

Najbardziej efektywne reprezentacje zdołały osiągnąć wskaźnik olimpijczyków na medale poniżej 5 (Botswana, Kenia, Chiny, Iran, Etiopia). Pokazuje to ostatnia kolumna (częstość).

Kolumna A na 1 mln pokazuje liczbę sportowców wysłanych do Londynu na 1 mln populacji a kolumna A na 1 mld PKB pokazuje iczbę sportowców wysłanych do Londynu na 1 mld PKB. Kolumna M na 10A pokazuje liczbę medali przypadających na 10 sportowców w Londynie.

Zwróćcie uwagę, że w dwóch tabelach odmiennie przedstawiłem dane. Na przykład, w pierwszej tabeli podałem liczbę olimpijczyków na 1 mln populacji a w drugiej tabeli liczbę populacji przypadającą na jednego olimpijczyka. Który z tych sposobów wydaje się Wam bardziej przystępny, naturalny?

W przypadku złotych medali, najbardziej efektywne ekipy potrzebowały mniej niż 15 olimpijczyków na złotych medal (Chiny potrzebowały 10!, USA potrzebowały 11,5)

Podobną tabelę można sporządzić przyjmując system punktowy, który pozwala zważyć medale ich rangą (złoto – 3 punkty, srebro -2 punkty, brąz – 1punkt). Polacy na zdobycie 1 punktu potrzebowali ponad 13 sportowców co daje reprezentacji 68 miejsce na 85 punktujących ekip. To najgorsze miejsce wśród dużych ekip, liczących ponad 200 sportowców ekip.

Proszę zwrócić uwagę, że inne duże reprezentacje okazały się bardzo efektywne. Chiny znalazły się na 2 miejscu w klasyfikacji, USA na 6, w pierwszej 10 zmieściła się jeszcze Rosja.

Wniosek jest raczej smutny: Polska wysłała na Igrzyska Olimpijskie sporo turystów.