Nie dziwi mnie fakt, że głupiec, po tym jak przegrał wszystko co było do przegrania, stworzył model biznesowy polegający na wypowiadaniu i pisaniu obrzydliwych, pełnych nienawiści opinii, które mają mu zapewnić ekspozycję medialną, przekładającą się w ten czy inny sposób na wzrost jego dochodów.

Uważam jednak, że więcej godności mają te głupiutkie celebrytki uprawiające na żywo seks z głupiutkimi celebrytami w różnych telewizyjnych programach. Przynajmniej nikogo nie krzywdzą swoim zachowaniem. Do tego zdobywają popularność nieporównywalnie większą od popularności głupców, choć ich grupa docelowa jest podobna – sfrustrowani seksualnie gimnazjaliści.

Doskonale też rozumiem, że wywiad z głupcem gwarantującym wypowiedzenie obrzydliwych, gorszących opinii może o kilka punktów bazowych podnieść oglądalność, słuchalność czy klikalność, a tym samym podnieść przychody reklamowe co może przełożyć się na zwiększenie zysku a tym samym obniżyć wskaźnik długu do EBITDA.

Jeśli więc oglądając wywiad z głupcem wypowiadającym obrzydliwe opinie zaczniecie się zastanawiać co ten człowiek robi w prime time to znajdźcie jakieś lustro i powiedźcie sobie: rynek odpowiada na stworzony przeze mnie popyt.

Kto wie, może za tydzień w prime time pojawi się Pan, który napisał na swoim blogasku, że to Żydzi nie powinni wychodzić z domu. Koniecznie trzeba o tym podyskutować.