Pogardliwy komentarza Romneya, w którym republikański kandydat na prezydenta obraził 47% Amerykanów, którzy nie płacą podatku dochodowego, pokazał jak popularne są memy o ubogiej klasie pasożytniczej wykorzystującej państwo dobrobytu i karnie głosującej na polityków, którzy obiecują jeszcze więcej transferów od rządu. Te memy rozpowszechnione są także w polskim Internecie i wśród części polskiej biurowej klasy średniej.

W poprzednim tekście pokazałem, że tylko ignoranci mogą utożsamiać osoby, które nie płacą podatku dochodowego w USA z klasą społecznych pasożytów odmawiających wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. Prawie 2/3 tej grupy stanowią osoby pracujące i płacące inne podatki – po prostu zarabiają zbyt mało by płacić podatek dochody. Około 1/5 to seniorzy pobierający nieopodatkowane świadczenia emerytalne. Liczebność pozostałej części odpowiada liczbie bezrobotnych w USA.

W tym tekście chciałbym się zająć drugą częścią propagowanego przez Romneya memu sugerującego, że ubodzy karnie głosują na polityków obiecujących zwiększenie transferów rządowych, w przypadku USA: na prezydenta Obamę.

Jeśli istnieje klasa ubogich pasożytów, zależnych od pomocy rządowej i głosujących na polityków obiecujących rządowe rozdawnictwo to powinna być widoczna przy wyborczych urnach, prawda? To sprawdźmy jak wyglądała frekwencja wyborcza z uwzględnieniem wysokości rocznych dochodów:

Za Derek Thompson

Jak widać, osoby propagujące mem o klasie społecznej gremialnie biorącej udział w wyborach i głosujących na polityków realizujących interesy tej klasy społecznej muszą zdecydowanie więcej uwagi poświęcić najbogatszym Amerykanom. W wyborach bierze udział aż 78% Amerykanów zarabiających powyżej 150 000 USD i mniej niż 45% najuboższych (zarabiających mniej niż 20 000 USD) Amerykanów.

Nie jest naturalnie żadną niespodzianką. Ubóstwo skorelowane jest z zanikiem społecznej aktywności, która przejawia się w uczestnictwie w organizacjach pozarządowych, wolontariacie czy udziale w wyborach.

Faktem jest natomiast, że najubożsi Amerykanie skłaniają się do głosowania na Partię Demokratyczną (a więc na Baracka Obamę). Rzecz w tym, że w swojej wypowiedzi Romney sugerował, że na Obamę głosują wszyscy, którzy nie płacą podatku dochodowego, a którzy zdaniem Romneya tworzą roszczeniową grupę pasożytów.

Jak wspomniałem wcześniej 1/5 tej grupy stanowią seniorzy, a Ci skłaniają się ku republikanom. McCain wygrał w tej grupie 53% do 45% z Obamą w 2008, w sondażach Romney prowadzi w tej grupie z przewagą 15 punktów procentowych.

Obama i Demokraci posiadają przewagę w grupie demograficznej ubogich Amerykanów. W 2008 roku Obama zdobył aż 73% głosów w grupie zarabiającej mniej niż 15 000 USD (McCain 25%) i 60% głosów w grupie zarabiających od 15 000 do 30 000 USD (McCain 37%). Do tych grup dochodowych należą Amerykanie, którzy zarabiają zbyt mało by płacić podatek dochodowy (z wyjątkami, o których wspomniałem).

W wyborach do Kongresu w 2010 roku republikanie zdobyli 40% głosów w grupie Amerykanów zarabiających mniej niż 30 000 USD rocznie, a więc w grupie, w której 80% Amerykanów nie płaciło podatku dochodowego w 2011 roku.

Za Derek Thompson

Podsumowując: wbrew rozpowszechnionym memom ubodzy nie stanowią dobrze zorganizowanej grupy wyborców głosującej na polityków obiecujących zwiększenie pomocy rządowej. W USA nawet 40% tej grupy może zagłosować na polityka, który wyzywa ich pasożytów nie potrafiących wziąć odpowiedzialności za swoje życie.