Najbardziej wpływowy ekonomista w Polsce, prof. Krzysztof Rybiński, odkrył wielką aferę. We wtorek tak pisał na swoim blogu we wpisie zatytułowanym Ujawniamy największy skandal finansowy dwudziestolecia w Polsce:

FOZZ, oscylator Bagsika, Bezpieczna Kasa Grobelnego, Amber Gold, WGI, czy nawet podatkowe przekręty paliwowe i spirytusowe to były “małe miki” w porównaniu ze skalą skandalu finansowego, który ujawnię wspólnie z dr Adamem Kowalewskim w czwartkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawne.

(…)

Dane które ukażą się w czwartek nie są powszechnie znane, w szczególności nie są znane inwestorom, ani agencjom ratingowym nadającym ratingi papierom rządowym i samorządowym.

O cóż takiego chodzi? W artykule w Dziennika Gazety Prawnej możemy przeczytaćPotencjalna kwota kosztów wykupu wszystkich terenów przeznaczonych na budowę dróg w już uchwalonych planach, które będą potrzebne w okresie kolejnych 4 tysięcy lat, wynosi ponad 130 mld złotych.

Tymczasem, w innych zakątkach polskich mediów, w ‚reżimowej’ Gazecie Wyborczej w czerwcu 2011, a więc niemal półtora roku przed odkryciem wielkiego skandalu finansowego przez prof. Rybińskiego, Marek Wielgo pisał130 mld zł. Nawet tyle mogą wynieść odszkodowania, które gminy będą musiały wypłacić właścicielom gruntów przeznaczonych pod inwestycje publiczne, głównie drogi. Wielu gminom grozi katastrofa finansowa.

Naprawdę, piszę to bez cienia sarkazmu, szanuję i doceniam umiejętności prof. Rybińskiego w zakresie kreowania własnego wizerunku. W XXI wieku to niezwykle cenne kompetencje.

PS Tekst powstał na podstawie porannego strumienia Twittera.