Powiem szczerze, falsyfikowanie popularnych mitów o pasożytniczych grupach społecznych wykorzystujących państwo opiekuńcze sprawia mi sporą frajdę.

Samotne matki są bez wątpienia jedną z takich grup oskarżanych o wykorzystywanie państwa opiekuńczego. Anonimowy uczestnik internetowej dyskusji dobrze oddał nastawienie części społeczeństwa do samotnych matek:  Won do roboty!

Samotne matki powinno się przede wszystkim zagonić do roboty i odciąć od wszelkiej formy pomocy, zasiłków, itp. Dlaczego ja jako podatnik mam to finansować?

Na blogu Off The Charts opublikowano niedawno interesujący wykres pokazujący odsetek samotnych matek, zamężnych matek oraz niezamężnych kobiet nieposiadających dzieci, które były zatrudnione. Wykres obejmuje kobiety w wieku 20-49 o wykształceniu średnim (high school) i niższym – a więc grupę najbardziej podatną na ubóstwo i najczęściej korzystającą z pomocy społecznej. Co się okazało?

Od ponad dekady, aktywność zawodowa samotnych matek jest w USA znacznie wyższa niż zamężnych matek i porównywalna z aktywnością zawodową bezdzietnych, niezamężnych kobiet.

Za Off The Charts

Jedną z przyczyn wzrostu aktywności zawodowej samotnych matek w latach 90. w USA była reforma systemu podatkowego i systemu pomocy społecznej. Reformy te de facto ograniczyły pomoc społeczną do grupy pracujących lub niebędących w stanie pracować (seniorów i niepełnosprawnych).