Ludzkość naprawdę zmierza ku katastrofie. Przeczytałem dziś na głównej stronie onet.pl co Al Gore powiedział w amerykańskim Senacie: Ziemia osiągnie wkrótce „punkt przełomowy”, co oznacza, że w niedługim czasie zniszczenia spowodowane przez człowieka wywołają tak dużo nowych procesów w naturze, że nie będzie ich już można odwrócić.

Oczywiście nie zgadzam się z byłym wiceprezydentem USA, że największym problemem ludzkości są zmiany klimatyczne. Największe zagrożenie upatrywałbym w dwóch równoległych procesach: rozprzestrzeniającym się wtórnym analfabetyzmie czyli tzw. kulturze ignorancji (nie wiem, nie chcę wiedzieć i jestem z tego dumny) oraz sile oddziaływania mediów. Przykład? Bardzo proszę.

Ponad tysiącu Amerykanów zadano dwa proste pytania. Najpierw zapytano uczestników badania kogo współcześni młodzi ludzie wybierają jako wzorzec do naśladowania. 31% odpowiedziało, że kogoś z przemysłu rozrywkowego (aktor, piosenkarz, etc), 19% wskazało na sportowców, 17% wybrało rodziców. Ponieważ badanie organizowane było przez Muzeum Nauki ankieterzy zadali bardziej szczegółowe pytanie: Based again on everything you have seen, read or heard, who would you say are the science role models for the youth of today in America? Większość odpowiedzi była ogólna. Respondenci, których było 1304, odpowiadali, że wzorcami dla młodzieży mogliby być nauczyciele (9%), astronauci (5%). Niektórzy wymienili jednak konkretne nazwiska. Oto one:

Albert Einstein 6%
Bill Gates 6%
Al Gore 6%
Stephen Hawking 2%
Bill Nye the Science Guy 2%
Ben Franklin 1%
Thomas Edison 1%

W tym rzecz. Ludzkość zmierza ku katastrofie jeśli tylko jeden na 50 przedstawicieli najbardziej technologicznie rozwiniętej nacji na świecie potrafi wymienić żyjącego naukowca (to Stephen Hawking). Pozostali na tej liście są albo martwi, albo z nauką mają niewiele wspólnego. O przepraszam, Bill Nye prowadzi program telewizyjny o nauce i posiada licencjat z inżynierii mechanicznej.

Wstrząsające jest to, że 6% Amerykanów uznaje, że Al Gore to naukowiec. To dużo większy problem, niż fakt, że 44% respondentów nie było w stanie wymienić żadnego naukowego wzorca dla młodzieży, ani nazwiska ani profesji. Okazuje się, że media mogą wykreować na naukowca kogokolwiek. Co więcej, biorąc pod uwagę, że ludzie ciągle posiadają olbrzymi respekt dla naukowców (eksperyment Milgrama) rodzi to obawy, że pseudonaukowa propaganda zostanie wykorzystana w celu kształtowania opinii publicznej.

To nie jest tekst o globalnym ociepleniu ani o ‘głupocie’ Amerykanów. Myślę, że zdecydowana większość Polaków miałaby problem wymienić żyjącego naukowca. Zastanawiam się nawet jak wielu z nich wskazałoby profesora Wolszczana, o którego odkryciach naukowych niewiele słyszeli.

Wspomniane wyżej badania zawierały jeszcze jedno zadanie dla respondentów. Mieli oni ocenić, w liczbach od 0 do 10, swoją wiedzę w różnych dziedzinach. Badani ocenili swoją wiedzę w dziedzinie nauki na 5.7 – wyżej niż swoją wiedzę o sporcie (5.6), filmach (5.6) i życiu gwiazd (5.0).

Tylko w takim społeczeństwie naukowiec Al Gore może mówić, że Ziemia osiągnie wkrótce punkt przełomowy. Ja bardzo chciałbym poznać naukowe podstawy tak ostrej tezy.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. 10% w górę, 10% w dół
  2. Zdaniem polskich ‘ekspertów’ Amerykanie nie mają pojęcia kto wygrał debatę