NYT poinformował, że bonusy wypłacane na Wall Street za 2008 osiągnęły poziom 18.4 miliarda dolarów. Tyle łącznie otrzymali pracownicy korporacji finansowych zlokalizowanych w Nowym Jorku. To szóste największe żniwo w historii miało miejsce w roku największego od Wielkiej Depresji kryzysu finansowego. Co więcej, 18.4 mld dolarów, nie obejmuje premii wypłaconych w formie opcji na zakup akcji.
To prawda, że bonusy spadły w 2008 roku aż o 44%, z 32.9 mld dolarów zanotowanych w 2007 roku. W tym samym czasie straty departamentów brokerskich nowojorskich instytucji finansowych potroiły się w porównaniu do 2007 roku i osiągnęły poziom $35 mld.
Co więcej, korporacje finansowe wypłaciły gigantyczne bonusy mimo, że rynek pracy w sektorze finansowym zdecydowanie nabrał charakteru rynku pracodawcy. Oczywiście, wiele z wypłacających bonusy korporacji skorzystało w 2008 roku z wielomiliardowej pomocy rządu. Szczerze mówiąc, po prostu nie jestem w stanie pojąc jakim prawem firmy otrzymujące rządowe wsparcie mogą legalnie wypłacać dywidendę i bonusy. W gruncie rzeczy nie rozumiem, jakim prawem dywidendę wypłacać mogą korporacje objęte rządowym programem ubezpieczenia depozytów, a więc 99.9% wszystkich banków, w tym polskich.
Wracając do bonusów. Na pierwszych stronach bryluje oczywiście Merrill Lynch, który po zanotowaniu 15 mld dolarów straty w 4 kwartale 2008 roku postanowił wynagrodzić swoich pracowników pakietem bonusów wartym od $4mld do $5mld. W tej sprawie dochodzenie rozpoczął już Prokurator Generalny stanu Nowy Jork.
I to by było na tyle w kwestii tego czy kapitalizm korporacyjny jest efektywnym systemem społeczno-gospodarczym.
Sprawa trafiła na pierwszą stronę Bloomberga i do centrum dyskusji politycznej w USA. Bloomberg donosi: President Barack Obama fed a swelling populist revolt against Wall Street bonuses, calling it “shameful” that banks doled out $18.4 billion as taxpayers bail out companies and the U.S. remains mired in a recession.
The bonuses are “the height of irresponsibility,” Obama said today before meeting Treasury Secretary Timothy Geithner and Vice President Joe Biden at the White House. Firms need to “show some restraint and show some discipline” Obama said.
The president joined politicians such as Senator Christopher Dodd, who today called for using “every possible legal means to get the money back.”
Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:
- Co zrobić z bonusami na Wall Street?
- Administracja Obamy siedzi w tylnej kieszeni Wall Street?
- Całkowity koszt pomocy dla Wall Street
- Terroryści z Wall Street – populizm czy gorzka prawda?
- Płace na Wall Street – kolejna bańka spekulacyjna?
- Całkowity koszt pomocy dla Wall Street – jako %PKB
- Tak pracuje, tak się bawi, Wall Street!
