Wreszcie pojawił się darmowy system alarmowy chroniący laptopy. Program Adeona stworzony przez badaczy z University of Washington i University of California po zainstalowaniu na laptopie od czasu do czasu wysyła do specjalnego serwera informacje o adresie IP, z którego korzysta laptop. Z laptopów Macintosh z wbudowaną kamerą wysyła także zdjęcia osoby używającej klawiatury.

Baza danych dostępna jest tylko dla oryginalnego użytkownika i chroniona hasłem. Jeśli laptop zostanie skradziony użytkownik może się zalogować i sprawdzić z jakiego miejsca laptop ostatnio używany był do przeglądania zasobów sieciowych. Z tymi informacjami w cywilizowanym kraju wystarczy się udać na Policje i odzyskanie laptopa stanie się całkiem łatwe.

Więcej informacji można znaleźć tutaj. Program można ściągnąć stąd. Jest darmowy i udostępniany na zasadzie open source.

Trzy uwagi. Pierwsza: czy jest sens używać tego programu w Polsce? To znaczy, czy ktokolwiek na komisariacie zainteresuje się danymi dotyczącymi adresu IP skradzionego laptopa. Druga: naturalnie program będzie działać jeśli złodziej używać będzie laptopa podłączonego do sieci. Trzecia: w związku z powyższym programu zapewne nie można wykryć na laptopie, czy tak? W przeciwnym razie każdy złodziej sprawdziłby czy zainstalowano program przed podłączeniem laptopa do sieci.

Wydaje mi się, że czytałem niedawno o laptopie odzyskanym właśnie za pomocą tego typu programu (istnieją komercyjne wersje tych aplikacji, na przykład LoJack for laptops). Z tego co pamiętam właściciel narzekał, że złodziej używał laptopa głównie do przeglądania pornografii. Ktoś ma linka do tej wiadomości?

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

No related posts.