Istnieje teoria o szklanym, energetycznym suficie ludzkości, to jest przekonanie, że obecny poziom rozwoju cywilizacyjnego jest maksymalnym (albo jest blisko takiego poziomu) na jaki może sobie pozwolić cywilizacja oparta na energii pozyskiwanej z paliw kopalnych. Z teorii tej wynika,przekonanie, iż w celu dalszego rozwoju ludzkość musi nauczyć się pozyskiwać energię w nowy, efektywny sposób.
Znalazłem interesujący wykres pokazujący zwrot energii na zainwestowanej energii (The Energy Return on Energy Invested (ERoEI) dla różnych sposobów wytwarzania energii. Wymowa tego wykresu jest stosunkowa pesymistyczna – wynika z niego, że ludzkość nie zna w tej chwili bardziej efektywnego energetycznie sposobu pozyskiwania energii niż wydobycie i spalania ropy i gazu ziemnego. Dotyczy to przede wszystkim starych, łatwo dostępnych, gigantycznych pól naftowych i gazowych na Bliskim Wschodzie i w Rosji oraz dużych, powierzchniowych złóż węgla. Wydobywanie i spalanie tych surowców jest niezwykle efektywne energetycznie. Problem polega jednak na tym, że ich zasoby są ograniczone.
Zarówno nowe, trudniej dostępne złoża paliw kopalnych jak i nowe sposoby wytwarzania energii (wiatrowa, słoneczna, nuklearna) nie odznaczają się tak wysoką efektywnością energetyczną. Fatalnym zwrotem energii na zainwestowanej energii odznacza się przemysł biopaliwowy, który przy obecnej technologii, jest zupełnie nieefektywny energetycznie.
Największym problemem jest fakt, że nie dysponujemy wiedzą o tym, jaki poziom ERoEI jest potrzebny by podtrzymać obecny poziom rozwoju cywilizacyjnego co utrudnia podejmowanie strategicznych decyzji dotyczących polityki energetycznej. Warto jednak sobie uświadomić, że problemy energetyczne nie muszą dotyczyć braku energii albo wyczerpania się zasobów surowców energetycznych (wydaje się, że dzieli nas sporo czasu do tego momentu), ale tego, że energia będzie dużo droższa niż jest teraz, przede wszystkim dlatego, że potrzeba będzie zainwestować więcej energii by ją wyprodukować.
Related posts:








