Kolejne etap kryzysu finansowego na Islandii rozpoczął się wraz z przejęciem nadzoru nad największym islandzkim bankiem Kaupthing. W tym momencie trzy największe banki islandzkie znajdują się pod kontrolą rządu lub Urzędu Kontroli Finansowej. Islandia prowadzi dalsze negocjacje z Rosją w sprawie 4 mld euro pożyczki (to 12 500 euro na Islandczyka). Deficyt obrotów bieżących dawno osiągnął dwucyfrowe rozmiary i utrzymuje się na poziomie około 30%. Jak to się stało?  Odpowiedzi udzielił sam premier Islandii:

Nauczyliśmy się przez doświadczenia kilku ostatnich lat, że nie było mądrym pomysłem by tak mały kraj jak Islandia przyjmował wiodącą rolę w globalnym systemie bankowym. Moim zdaniem trafił w sedno. Długi sektora bankowego Islandii przekraczają według Bloomberga 61 mld dolarów oraz są 12 razy większe niż PKB Islandii. Tutaj uwaga: ze względu na zmienny kurs korony islandzkiej wszelkie wyliczenia PKB Islandii mogą się znacząco różnić. W poprzednich tekstach przyjmowałem za innym artykułem z Bloomberga PKB Islandii na poziomie 8.5 mld euro. Z przytoczonych powyżej danych wynika, że PKB wynosi około 4 mld euro (tutaj oszacowano PKB na 13 mld euro). Dla dyskusji o problemach finansowych Islandii nie ma to większego znaczenia: istotny jest fakt, że aktywa/pasywa islandzkich banków od 8 do 12 razy przekraczały wielkość PKB wyspy. Aktywa największego banku w kraju zamieszkanym przez 300 tysięcy ludzi były o 50% większe niż aktywa największego banku w 38 milionowej Polsce (mam na myśli 120 mld złotych aktywów PEKAO)

Islandia znajduje się niedaleko od stanu paniki bankowej. Premier tego kraju zwrócił się do klientów banków by nie wybierali dużych sum pieniędzy z kont. Powiedział, że takie zachowanie tylko pogorszyłoby sytuację na wyspie. (Moja rada: jeśli kiedykolwiek usłyszycie podobne zdanie w Polsce, nie traćcie czasu i wyjmujcie wszystkie pieniądze z banku. Jeśli nie przekonuje Was stan polskiego systemu bankowego to zaufajcie chociaż teorii gier) Do poniedziałku, 13 października zawieszono notowania na islandzkiej giełdzie papierów (bez)wartościowych.

Kryzys na Islandii ujawnił, poznane do tej pory jedynie teoretycznie, właściwości zglobalizowanego systemu finansowego. W związku z totalnym upadkiem ( cytuję jednego z analityków) systemu bankowego w Islandii na problemy narażonych zostało około 300 000 klientów islandzki banków w UK i około 100 000 w Holandii. Financial Times szacuje na 4 mld dolarów wysokość gwarancji jakie rząd brytyjski (a więc podatnik brytyjski) będzie musiał dotrzymać wobec posiadaczy kont w islandzkich bankach w UK. Co ciekawe, w związku z upadkiem islandzkiego sektora bankowego problemy odczuwają tak rózne instytucje jak holenderskie uniwersytety i policja w Londynie – ze względu na zamrożenie rachunków.

W ostatnim tekście o Islandii napisałem, że bank centralny na wyspie, Sedlabanki, próbował przywiązać koronę do koszyka walut wyznaczając jej wartość na około 1/131 euro. Wczoraj porzucił ten peg walutowy ze względu na brak środków na interwencje na rynku walutowym. To interesujące, że ktoś wpadł na pomysł sztucznego ustalenia kursu korony na 131 euro w sytuacji gdy na wolnym rynku  kosztowała 1/234 euro. Ostatnie, przed totalnym zawieszeniem, notowania korony prowadzone przez dealerów walutowych w banku Nordea wyceniały koronę na 1/340 euro. Jeszcze miesiąc temu korona kosztował 1/120 euro.

Zastanawiam się jaki jest los Polaków na wyspie? Ich liczbę szacowano przecież na około 10 000. Czy większość z nich wyjechała? Zarabianie w koronach i wysyłanie pieniędzy do Polski chyba straciło sens już dawno.

W tej chwili trudno powiedzieć co stanie się z islandzką gospodarką. Kraje rozwijające się notowały zmianę PKB na poziomie -10% w czasie kryzysu azjatyckiego oraz kryzysów w Ameryce Łacińskiej. Ale Islandia nie jest krajem rozwijającym się. To jest czwarty najbogatszy kraj świata, według PKB per capita (a raczej był). Na pewno odbudowa ekonomii potrwa przynajmniej kilka lat.

Czy Islandia będzie kanarkiem w kopalni globalnego systemu finansowego?

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. Skutki załamania się systemu finansowego na Islandii
  2. 200 mln dolarów dla Islandii. Pod zastaw Björk?
  3. Islandia tonie?
  4. Islandia tonie. Moskiewska pożyczka
  5. Europejskie banki nie są bezpieczne
  6. Kapitalizm kolesiów na Islandii: lekcja dla Polski
  7. Czy współczesne banki są za duże?