Przybywa dowodów potwierdzających, że recesja w jaką weszła pod koniec 2007 roku amerykańska gospodarka, będzie najpoważniejszą po drugiej wojnie światowej. Co więcej, istnieje prawdopodobieństwo, że doprowadzi ona do fundamentalnych zmian w gospodarce światowej: sprawi, że motorem wzrostu gospodarczego przestanie być amerykański konsumpcjonizm. Co go zastąpi? Oczy wszystkich skierowane są na Chiny i Indie.

Jak wynika z wykresu zaprezentowanego przez Brada Setsera, spadek amerykańskiej produkcji przemysłowej w obecnej recesji przekroczył już średni spadek w poprzednich powojennych recesjach i zbliża się do przekroczenia największego spadku w produkcji przemysłowej od drugiej wojny. Zgodnie z danymi z grudnia 2008 roku, produkcja przemysłowa spadła w okresie 12 miesięcy o 7.8%, najwięcej od 1982 roku i osiągnęła poziom niższy niż… w grudniu 2000 roku. Tak wygląda zmarnowana dekada. Przemysł przetwórczy zachowywał się jeszcze gorzej, zanotował spadek o 9.9% w okresie ostatniego roku, a na mniejszy spadek produkcji przemysłowej wpłynęły dwa inne jej komponenty: produkcja energii i górnictwo.

Za Brad Setser

Za Brad Setser

Niewiele lepiej wygląda sytuacja na amerykańskim rynku pracy. Od początku recesji amerykańska gospodarka straciła ponad 3.5 mln miejsc pracy – więcej niż w jakiejkolwiek recesji po drugiej wojnie światowej. Trzeba przy tym pamiętać, że rynek pracy przeważnie reaguje z kilkumiesięcznym opóźnieniem na zmiany gospodarcze, tak więc jeszcze jakiś czas po osiągnięciu dna przez realną gospodarkę, rynek pracy będzie przeżywał poważne trudności. Straty miejsc pracy we wszystkich powojennych recesjach pokazano na poniższym wykresie:

Za Big Picture

Za Big Picture

Naturalnie, należy pamiętać, że obecny rynek pracy jest dużo większy od tego z lat 80′ i 40′ – dlatego lepszy obraz sytuacji na rynku zatrudnienia otrzymamy analizując zmiany procentowe, a nie utratę miejsc pracy w liczbach bezwzględnych. Jeśli weźmie się pod uwagę jaki procent rynku pracy stanowiły utracone w obecnej recesji miejsca zatrudnienia (około 2.5%), to okaże się, że już teraz aktualne spowolnienie wpłynęło bardziej destrukcyjnie na rynek pracy niż kilka ostatnich recesji. Co prawda dużo jeszcze brakuje do osiągnięcia poziomu recesji z lat 40′, ale należy wziąć pod uwagę, że USA są najprawdopodobniej dopiero w połowie trendu spadkowego na rynku pracy.

Za Big Picture

Za Big Picture

Sytuacji gospodarczej USA w krótkim terminie nie pomoże też gwałtowne delewarowanie Amerykanów, którzy ograniczają zadłużenie i zwiększają oszczędności. To zdrowe i naturalne działanie w obliczu spowolnienia gospodarczego będzie miało destrukcyjny wpływ na popyt wewnętrzny w USA. Jeśli zapoczątkowany w 2008 roku trend zwiększania wskaźnika oszczędności w USA okaże się trwały, to amerykańscy konsumenci przestaną być siłą napędową globalnej gospodarki. Anegdotyczne dane z rynku sprzedaży samochodów (w styczniu 2009 w Chinach po raz pierwszy w historii sprzedano więcej nowych samochodów niż w USA w ujęciu rok do roku) potwierdzają powyższe prognozy.

Fitch via Paul Kedrosky

Fitch via Paul Kedrosky

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Spokojnie! To tylko poważna, długotrwała recesja
  2. Zagadka
  3. Spadek wartości aktywów a deflacja i recesja
  4. Recesja – różne sektory, różne skutki
  5. Demokracja, autokracja, prosperity i recesja