Zły dzień dla Pana Karola Wilczko. Przeczytałem drugi jego blogowy wpis i osłupiałem z wrażenia. Podzielę się kilkoma uwagami z czytelnikami przede wszystkim po to by pokazać JAK ŁATWO MOŻNA SELEKCJONOWAĆ dane w celu poparcia swojej opinii o rynku.

Pan Wilczko tym razem postanowił poddać analizie wpływ wzrostu kursu franka na wysokość rat kredytowych. Co ciekawe, w tym tekście autor nie ukrywa swoich poglądów zaczynając go tak: Media sieją panikę: dramat kredytobiorców, drastyczny wzrost rat kredytowych, frank rekordowo drogi! – czytamy w nagłówkach. To prawda, że kurs franka szwajcarskiego znacząco się umacnia. Media zapominają jednak – albo nie chcą pamiętać – że w ostatnich miesiącach systematycznie malało oprocentowanie kredytów frankowych. Efekt: raty spadają, a nie rosną.

By potwierdzić ten wniosek Pan Wilczko podaje przykład. Cytuję: Podam swój przykład. Spłacam kredyt hipoteczny denominowany we frankach szwajcarskich. W ostatnim kwartale oprocentowanie mojego kredytu wynosiło 4,16 proc. (marża 1,2 pkt. proc. i stopa LIBOR 2,96 proc. z końca września 2008 roku).

W grudniu zapłaciłem ratę wysokości 2 630 zł (922,33 franków). Dzisiaj oprocentowanie mojego kredytu wynosi już 1,86 proc. i będzie obowiązywać w całym pierwszym kwartale 2009 roku. Rata we frankach to teraz 677,38. Pozostały mi 383 miesiące do spłaty. Nawet przy kursie franka 3 zł płacić będę ratę wysokości 2 032,14 zł, czyli aż o 600 zł mniej. Oczywiście duże znaczenie ma kurs franka, po jakim kredyt został wypłacony. W moim przypadku było to 2,35 zł.

O jakim więc wzroście rat mowa?

[edycja] Pierwszą rzeczą, jaką potrzebujemy jest wykres kursu franka szwajcarskiego:

Za Stooq.com

Za Stooq.com

Proszę zwrócić uwagę, że Pan Wilczko porównuje dwa, niby dowolnie, wybrane miesiące: grudzień 2008 i styczeń 2009. Na przykładzie wysokości rat w tych dwóch miesiącach Pan Wilczko udowadnia, że mimo wzrostu kursu franka raty kredytów we frankach spadają. Sztuczka polega na tym, że bank Pana Wilczko ustala oprocentowanie kredytu kwartalnie, a Bank Szwajacarii w IV kwartale 2008 roku obniżył stopy procentowe z 2.75% do 0.5% co spowodowało w miarę adekwatny spadek LIBOR. A teraz niespodzianka: wykres stóp procentowych w Szwajcarii.

Za FxStreet

Za FxStreet

Pan Wilczko uwzględnił więc w swoim przykładzie, całość korzyści związanych z obniżeniem stóp procentowych oraz zaledwie ułamek strat (jednomiesięczny) związanych z umocnieniem się franka. Co by się stało gdyby Pan Wilczko porównał luty 2009 i wrzesień 2008 w przypadku kredytu niemal identycznego z tym, który posiada?

Uwaga: wszystkie następne wyliczenia są jedynie prawdopodobne. Nie znam dokładnych danych kredytu Pana Wilczko i swoje obliczenia opieram na ekstrapolacji tych informacji, które on sam podał z uwzględnieniem ruchów rynku walutowego i decyzji Banku Centralnego Szwajcarii. Rata we wrześniu wynosiła, najprawdopodobniej około 922 franków, kurs franka wynosił około 2.1 złotego, a więc rata w złotych wynosiła około 1940 złotych. Obecnie rata wynosi około 2080 złotych (667 franków po kursie 3.07), w grudniu 2008 roku wynosiła 2600 złotych. To co, raty spadły czy wzrosły?

W sierpniu i lipcu frank był jeszcze tańszy, raty były więc nawet niższe niż wrześniowe 1940 złotych. W maju i czerwcu raty były porównywalne do wrześniowych. Na podstawie wykresu franka można zakładać, że w I kwartale 2008 roku kredytobiorca  mógł płacić raty w wysokości 2080 złotych, a więc takie jakie będzie płacić teraz. Oczywiście musiał przełknąć podwyżkę rat  z około 1940 złotych we wrześniu 2008  do 2600 złotych w grudniu 2008 roku.

A o takim właśnie wzroście rat pisały media.

Morał z tej historii czytelnicy bloga wyciągną sami, ja mogę jedynie zachęcać by krytycznie analizować to co się czyta.

Oczywiście, w długim terminie, uwzględniającym lata 2004-2007 raty kredytów hipotecznych denominowanych we frankach szwajcarskich spadły jeśli wziąć pod uwagę aktualną wysokość rat. CHF znajduje się obecnie na poziomie z 2004 roku, a stopy procentowe w Szwajcarii są na historycznie niskich poziomach. Co w żaden sposób nie zmienia faktu, że wysokość rat miała tendencję wzrostową w samym 2008 roku.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Jak wysoki kurs franka może zatrzymać podaż mieszkań w Polsce?
  2. Dziwny jest ten świat – o hipotekach dwa słowa
  3. Czy Wasze życie warte jest 960 000 złotych?
  4. ‘Spowolnienie jest w gospodarce, w deweloperce mamy krach’
  5. Wyopcjowani – jest kolejna ofiara. Czyżby ktoś wiedział wcześniej?