Zwracałem już uwagę, że spór o sposób rozwiązania kryzysu finansowego w USA to konflikt pomiędzy wielkimi korporacjami z Wall Street, które są głównymi beneficjentami rządowej pomocy a pozostałą częścią sektora bankowego (setkami zdrowych regionalnych banków) oraz pozostałą częścią amerykańskiej gospodarki. Istnieje szerszy kontekst tego problemu, obejmujący fundamenty systemu polityczno-społecznego USA. Pojawiają się w głównym nurcie debaty publicznej opinie, że olbrzymią władzę w USA posiada wąska grupa wpływowych osób posiadająca pieniądze i inne zasoby by realizować swoje cele niezależnie od demokratycznego procesu.
Problem ten poruszył w publicznej amerykańskiej telewizji Simon Johnson, były główny ekonomista IMF oraz założyciel The Baseline Scenario w programie Bill Moyers Journal. Simon Johnson zauważył, że spór o sposób ratowania amerykańskiego systemu finansowego, spór pomiędzy nacjonalizacją a kontynuacją skupowania toksycznych aktywów (jako TARP lub zły bank) jest sporem pomiędzy amerykańskim narodem a amerykańską oligarchią. Oto cytat z początku wywiadu:
BILL MOYERS: What are you signaling with that headline, „Geithner vs. the American Oligarchs”?
SIMON JOHNSON: I think I’m signaling something a little bit shocking to Americans, and to myself, actually. Which is the situation we find ourselves in at this moment, this week, is very strongly reminiscent of the situations we’ve seen many times in other places.
But they’re places we don’t like to think of ourselves as being similar to. They’re emerging markets. It’s Russia or Indonesia or a Thailand type situation, or Korea. That’s not comfortable. America is different. America is special. America is rich. And, yet, we’ve somehow find ourselves in the grip of the same sort of crisis and the same sort of oligarchs.
Gorąco zachęcam do obejrzenia tego wywiadu. Pokazuje wpływy amerykańskiej oligarchii bankowej na kształtowanie polityki gospodarczej USA, także w administracji Obamy. Szokująca jest informacja, że niemal każdy z kongresmenów zasiadających w komisji przesłuchującej ośmiu prezesów korporacji finansowych z Wall Street na początku mijającego tygodnia otrzymał w 2008 roku wsparcie finansowe od tych właśnie instytucji finansowych.
Przy okazji przypominam wszystkim zagorzałym przeciwnikom nacjonalizacji zbyt wielkich by upaść, lecz niewypłacalnych banków, że zapomnieli wznieść swój krzyk z powodu piątkowej 10, 11, 12 i 13 nacjonalizacji banku jaka miała miejsce w 2009 roku w USA. Tak jak w przypadku poprzednich nacjonalizacji, były to zbyt małe banki by wydawać miliony dolarów na usługi lobbystów dbających by ich nacjonalizację traktować jak ofensywę socjalizmu.
Druga część wywiadu:
Stenogram wywiadu można znaleźć tutaj.
Related posts:







