Dużo bardziej interesujące od tworzenia teorii spiskowych jest prześledzenie tego, co naprawdę stało się w tym pamiętnym tygodniu września 2008 roku. Upadł Lehman Brothers, w ostatniej chwili uratowano AIG. Overnight LIBOR wystrzelił w górę, rentowności papierów skarbowych załamały się pod ciężarem paniki.

Rynek pieniężny jest rynkiem krótkoterminowych papierów dłużnych. Głównym uczestnikiem tego rynku jest dług (głównie bony) korporacyjny. Mniejsza część środków inwestowana była w bony skarbowe i inne rządowe papiery dłużne. Powodem tego był fakt, że dług korporacyjny zapewniał większe rentowności, a rynek pieniężny uznawany był za niemal zupełnie bezpieczny.

Zapadalność papierów dłużnych na rynku pieniężnym nie przekracza z reguły 3 miesięcy, często liczona jest w tygodniach lub dniach. Oznacza to, że dla długu o ratingu inwestycyjnym ryzyko zmierza do zera. W normalnych warunkach ekonomicznych. Rynek pieniężny odgrywa kluczową rolę dla finansowania przedsiębiorstw, głównie finansowych. Wiele firm finansuje na tym rynku bieżące działania operacyjne. Dług jest ustawicznie rolowany. Niezdolność do rolowania długu oznaczałaby ryzyko utraty płynności dla tych firm i problemy dla sektora bankowego, ponieważ w przypadku nie rolowania długu spółki te korzystałyby z ‘awaryjnych linii kredytowych’. Sprawiłoby tu duże problemy bankom ‘na gwałt’ ograniczającym akcję kredytową w dążeniu do zachowania kapitału.

Powstaje pytanie: dlaczego firmy korzystają z długu krótkoterminowego skoro pociąga on za sobą pewne ryzyko. Odpowiedzi dostarcza krzywa rentowności długu. Im bardziej krótkoterminowy jest dług, tym mniejszą, z reguły, ma rentowność, a więc jest tańszy dla pożyczającego.

To wszystko zmieniło się po upadku Lehmana i odratowaniu AIG. Dług korporacyjny przestał był bezpieczny i w obrębie funduszy rynku pieniężnego nastąpiło gigantyczne przesunięcie środków z funduszy inwestujących w dług korporacyjny (fundusze prime na wykresie) do funduszy inwestujących w dług rządowy. To właśnie przesunięcie stało się powodem plotek, które jakiś dziennikarz zamienił w historię o finansowym Armagedonie. Zacytuję fragment raportu Jima Saxtona: On Monday September 15, 2008, the $62 billion Reserve Primary Fund, a money market mutual fund, „broke the buck” because of its investment in Lehman Brothers’ short-term debt securities. The Reserve Primary Fund suspended redemptions for one week.

On June 30, 2008, money market mutual funds had total assets of $3.3 trillion of assets. Among these assets, money market mutual funds held $701 billion of commercial paper, or about 40 percent of all commercial paper outstanding. „Breaking the buck” at the Reserve Primary Fund caused investors to question unnecessarily the soundness of other money market mutual funds.

Odpływ środków z funduszy rynku pieniężnego z ekspozycją na dług korporacyjny idealnie pokazuje poniższy wykres.

Za FT Alphaville

Za FT Alphaville

Dodajmy, że wspomniane przesunięcie mogło mieć fatalne skutki gospodarcze. Wiele korporacji, głównie firmy z sektora finansowego, opierały w tym czasie swoją egzystencję na krótkoterminowym długu (do 3 miesięcy). Cała sytuacja groziła więc załamaniem systemu finansowania prywatnych korporacji w USA. Dlatego FED zareagował zdecydowanie.

Nigdy więc nie było odpływu 500 mld dolarów z rynku pieniężnego. 17 września rozpoczęło się masowe wycofywanie środków z funduszy rynku pieniężnego (FRP) ponieważ jeden z najbardziej znanych funduszy, mający dużą ekspozycję na dług Lehmana, ogłosił, że wycofywanie pieniędzy może potrwać nawet 7 dni, tuż po tym jak poinformował o stracie inwestycyjnej (na rynku pieniężnym niezwykle trudno jest stracić). Spowodowało to panikę, która według Crane Data doprowadziła do wycofania $104 mld 17 września i $57 mld 18 września. Inny dostawca danych wskazuje, że w środę 17 września FRP miały o $30 mld aktywów mniej niż tydzień wcześniej, a 24 września o $93 mld  mniej niż 17 września. Oczywiście widać wycofywanie pieniędzy z rynku, ale rozłożone na kilka dni i nie przybierające gargantuicznych rozmiarów.

Gdzie trafiały wycofywane pieniądze? Poza granice systemu finansowego USA? Absolutnie nie. Inwestowano je w najbezpieczniejsze aktywa finansowe na świecie, T-bills, czyli bony rządowe USA. Wyraźnie widać to na poniższym wykresie pokazującym co stało się rentownością amerykańskich T-bills. 17 września rentowność jednomiesięcznych i trzymiesięcznych bonów praktycznie spadła do zera. Oznacza to, że inwestorzy godzili się pożyczać pieniądze amerykańskiemu rządowi za darmo! Takie były rozmiary paniki w tym tygodniu.

Za Financial Meltdown and Policy Response

Za Financial Meltdown and Policy Response

Panikę w tym tygodniu widać także na wykresie overnight LIBOR, czyli oprocentowaniu jednodniowych (jednonocnych) pożyczek międzybankowych. Wykres ten pokazuje także jak wielkie trudności miały banki w zdobywaniu kapitału i jak dużym problemem dla całej gospodarki mogłoby być załamanie finansowania krótkoterminowego wskutek upadku rynku korporacyjnych bonów krótkoterminowych.

Za Financial Meltdown and Policy Response

Za Financial Meltdown and Policy Response

Poprzednie teksty: część I oraz część II.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Paul Kanjorski: Koniec świata, którego nie było. Cz. II: ‘ziarno prawdy’
  2. Paul Kanjorski: Koniec świata, którego nie było. Część I: ‘spiskowcy’
  3. Bonusy na Wall Street za 2008 rok: koniec złudzeń
  4. Nie wymazywać Kanady z mapy świata
  5. Kto kupuje CDS na amerykańskie obligacje?