Jedną z tych rzeczy, które przekonują mnie obecnie, że rynki nie zbliżyły się jeszcze do dna bessa jest ‘wysyp’ wieszczów nowej hossy za każdym razem, gdy rynek odbije się o kilkanaście procent. Niestety, bardzo wielu inwestorów pozwala się złapać tzw. ‘rajdom naiwniaków w czasie silnego rynku niedźwiedzia.
Wspomniałem wcześniej, że trzeba doprowadzić do perfekcji sztukę spekulacji by regularnie zarabiać na takich rajdach. Działać muszą wszystkie trzy elementy:
- Skuteczny mechanizm wyznaczania ‘dołka’.
- Psychiczna i intelektualna zdolność postawienia i zrealizowania zlecenia ochraniającego (żaden mechanizm nie da 100%, będzie dobrze jeśli zbliży się do 70%).
- Psychiczna i intelektualna zdolność postawienia i zrealizowania zlecania realizującego zysk.
Wall Street Journal opublikował interesujący artykuł o wspomnianym fenomenie rynków niedźwiedzia: ‘rajdach naiwniaków’. Ponieważ jeden obraz przemawia głośniej niż 1000 słów, proszę zwrócić uwagę na poniższy wykres znajdującego się od 1990 roku w bessie Nikkei.
13 rajdów po 15% i więcej, siedem rajdów po 30% i więcej, trzy rajdy po 50% i więcej i jeden rajd o więcej niż 100%. W czasie tych 29 lat Nikkei nie ustanowił jednak nowego szczytu, poprawiał natomiast kolejne dołki.
Dow Jones dopiero po 17-tym powrócił do szczytów z 1929 roku. W tym czasie 16 razy odbijał się od dnia o 15% i więcej. W najsilniejszym z tych rajdów Dow Jones podwoił swoją wartość, w drugim w kolejności wzrósł o 77%. Jeden z rajdów trwał niemal 3 lata.
Istnieje olbrzymia różnica pomiędzy inwestowaniem w czasie bessy i hossy. Stąd zrozumienie, że nawet silne odbicie rynku nie musi oznaczać jeszcze powrotu rynka byka i nie należy zmieniać ostrożnej strategii ma fundamentalne znaczenia dla wartości portfela inwestycyjnego.
Related posts:








