Na amerykańskim rynku akcyjnym indeksy ustanowili nowe minima bessy. Dwie zabawne anegdoty się z tym wiążą. Po pierwsze, ze statystycznego punktu widzenia giełdy PONOWNIE weszły w rynek niedźwiedzia. Jest to możliwe ponieważ od 06.01.2009 rynki TEORETYCZNIE znajdowały się w rynku byka, po ponad 20% wzroście od minimów. Wczoraj nastąpił ponad 20% spadek od lokalnych szczytów z początku roku.
Druga zabawna historia dotyczy sławnego przemówienia Alana Greenspana z 5 grudnia 1996 roku o irracjonalnym entuzjazmie inwestorów (‘irrational exuberance speach’). W tym dniu S&P 500 znajdował się w okolicach 745 punktów, czyli jakieś 45 więcej niż obecnie.
Dlatego warto spojrzeć na uaktualniony wykres 4 największych rynków niedźwiedzia w XX na amerykańskiej giełdzie. Można zauważyć, że rynki osiągnęły już tempo spadku z okresu Wielkiej Depresji. S&P 500 spadł od szczytów o 55%.
Ponieważ poruszam temat silnych rynków niedźwiedzia warto zobaczyć cztery inne bessy, tym razem, z różnych segmentów rynku. Na poniższym wykresie porównano pęknięcie bańki IT na Nasdaq w latach 2000-2002, spadek cen ropy w 2008 roku, spadek cen akcji deweloperów w USA w latach 2005-2008 oraz rynek niedźwiedzia w sektorze finansowym w latach 2007-2009. Jak widać, dla silnego trendu spadkowego poprzedzonego spekulacyjną bańką, doprowadzenie do utraty 80% wartości aktywów nie stanowi wielkiego problemu.
Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

