Od początku 2009 roku, cena baryłki ropy naftowej oscyluje wokół 40 dolarów. To zdecydowanie za mało by państwa, które czerpią dużą część dochodów budżetowych z produkcji i eksportu (z reguły: z opodatkowania tej działalności) zdołały osiągnąć równowagę budżetową.
Pierwsza wersja budżetu Rosji na 2009 zaprojektowana została przy założeniu ceny ropy na poziomie $95. W lutym władze Rosji zapowiedziały modyfikacje budżetu. Wenezuela borykać się będzie z podobnym problemem ponieważ w budżecie tego państwa założono średnioroczną cenę ropy na poziomie $60. Okazuje się, że bardzo wiele państw-eksporterów ropy naftowej borykać się będzie w 2009 roku z dużymi deficytami budżetowymi. W poniższej tabeli pokazano przy jakiej cenie ropy naftowej budżety poszczególnych państw znajdą się w równowadze (Źródło: CNBC na podstawie danych IMF)
| Państwo | Rok 2008 | Rok 2009 |
| Bahrain | 75 | 84 |
| Kuwejt | 33 | 34 |
| Oman | 77 | 78 |
| Katar | 24 | 24 |
| Arabia Saudyjska | 49 | 54 |
| ZEA | 23 | 24 |
| Algieria | 50 | 60 |
| Azerbejdżan | 40 | 35 |
| Iran | 90 | 90 |
| Irak | 111 | 94 |
| Kazachstan | 59 | 67 |
| Libia | 47 | 53 |
Oczywiście dla zdecydowanej większości tych państw, utrzymujący się nawet przez kilka lat deficyt budżetowy nie będzie stanowił wielkiego problemu ze względu na zgromadzone rezerwy. To samo dotyczyć będzie deficytu na rachunku obrotów bieżących. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że nowa rzeczywistość makroekonomiczna skłoni państwa ‘naftowe’ do ograniczenia wydatków oraz ograniczenia inwestycji zagranicznych. Będą to kolejne czynniki pogłębiające globalne spowolnienie.
Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach: