Jeszcze na początku 2008 roku wyrażony w punktach bazowych koszt credit default swaps na dług rządowy (sovereign debt) wielu państw nie przekraczał wartości jednocyfrowych. W marcu 2009 roku zaledwie kilka państw postrzeganych jest jako wystarczająco bezpieczne, by koszt ubezpieczenia ich długu nie sięgał wartości trzycyfrowych.
Koszt ubezpieczenia niemieckich, francuskich, amerykańskich obligacji wynosi pomiędzy 87 a 95 punktów, koszt CDS na japońskie obligacje nieznacznie przekracza 101 punktów bazowych, a cena CDS na angielski dług sięga już 154 punktów. Rekordzistą, od dłuższego już czasu, jest Argentyna. Koszt CDS na argentyńskie obligacje wynosi 3401 punktów. Oznacza to, że roczne ubezpieczenie wartych 10 000 dolarów argentyńskich obligacji kosztuje 3401 dolarów. Przypomnę tylko, że 100 punktów bazowych to 1%.
CDS na dług Polski kosztuje niemal 373 punktów bazowych i jego cena wzrosła o 52% w 2009 roku oraz o 1420% od początku 2008 roku. Ryzyko niewypłacalności Polski jest większe, biorąc pod uwagę koszt credit default swaps, niż Słowacji, Izraela, Malezji, Tajlandii, Chile i Chin. Zwłaszcza w porównaniu ze Słowacją nasz kraj wypada bardzo słabo. Koszt CDS na słowacki dług to zaledwie 210 punktów bazowych. Myślę, że gdyby Polska była w strefie euro, to sugerowany kosztem CDS poziom ryzyka inwestycyjnego byłby zbliżony do tego na Słowacji.
Z drugiej strony, polskie obligacje oceniane są jako bezpieczniejsze niż dług Brazylii, Meksyku, Turcji i Południowej Korei. Ryzyko niewypłacalności Polski jest niewiele większe od ryzyka niewypłacalności Irlandii.
Oczywiście wnioski płynące z wyceny ryzyka niewypłacalności państw płynąca z rynku credit default swaps należy traktować ze sceptycyzmem, przede wszystkim w odniesieniu do państw zdolnych do monetyzacji swojego długu. Pisałem o tym w tekście “Kto kupuje CDS na amerykańskie obligacje?“. Tym niemniej, rynek CDS jest jednym z kilku zaledwie wskaźników wiarogodności niezależnych emitentów długu i zmiany na tym rynku odzwierciedlają zmiany nastawienia do ryzyka związanego z niewypłacalnością poszczególnych państw.
Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:
- Dwa wykresy o ryzyku kredytowym
- Czysto hipotetycznie: czy USA mogą zbankrutować?
- Kto kupuje CDS na amerykańskie obligacje?
- Rządy ‘bankrutują’ częściej niż to się nam wydaje
- 95% szansy na to, że GM, Ford lub Chrysler upadnie w ciągu 5 lat!
- Wzrasta apetyt na ryzyko
- Buffet mniej wiarogodny od Skrzypka (Rostowskiego)?
