Jest takie powiedzenie: nie zadzieraj z kimś kto kupuje tusz ‘na beczki’, które znaczy mniej więcej tyle co ‘nie zadzieraj z IV władzą’. Okazuje się, że gospodarz telewizyjnego show, dysponujący grupą zdolnych scenarzystów, może być równie skuteczną bronią co wysokonakładowa gazeta.
Jon Stewart z programu The Daily Show with Jon Stewart miał przeprowadzić wywiad z nowo wykreowaną gwiazdą telewizji CNBC, komentatorem o nazwisku Rick Santelli, który zasłynął z tego, że zamienił relację z amerykańskiej giełdy na populistyczną tyradę przeciwko administracji Obamy, konkretnie przeciwko planowi przeznaczenia niewielkiego procentu pieniędzy ‘topionych’ w Wall Street na pomoc indywidualnym kredytobiorcom. Nic tak przecież nie irytuje nowojorskich bankierów i ich dziennikarskich ‘przyjaciół’ jak udzielanie pomocy ‘zwykłym ludziom’. W tym miejscu napisać muszę, że sam pomysł z pomocą dla kredytobiorców uważam za zły, a zwolennikiem Obamy ani jego obecnej polityki gospodarczej nie jestem. Choć z innych powodów niż Rick Santelli.
Wracając do tematu. Santelli wywiad odwołał czym zirytował Stewarta. Dobrze się stało, ponieważ dzięki temu można się przekonać ile warci są ‘telewizyjni eksperci’, ‘gadające głowy’ i porady inwestycyjne z telewizji. Listę wpadek CNBC otwiera Jim Cramer, na sześć dni przed upadkiem Bear Stearns zapewniający, że bank inwestycyjny radzi sobie dobrze, a ryzyko upadku nie istnieje. Maraton ‘porażek’ CNBC kończy niesławny wywiad z jednym z największych oszustów finansowych w historii – Alanem Stanfordem, wtedy osiągającym sukcesy bankierem-miliarderem, dziś oskarżanym o prowadzenie wartego 8 mld dolarów schematu Ponziego. Ten clip jest absolutnym hitem anglojęzycznej econ-blogosfery.
Polecam jeszcze drugi clip z programu Stewarta poświęcony bezsensowności używania krótkoterminowych ruchów rynku akcyjnego do oceny działalności politycznej rządu. W gruncie rzeczy, to video można zadedykować wszystkim komentatorom politycznym w Polsce. Co zrobił Dow Jones po zwycięstwie aliantów w II wojnie światowej? Zanurkował. Co zrobił po zatonięciu Titanica? Poszybował w górę. Szukanie politycznych ocen w krótkoterminowych ruchach giełdy jest niepoważne.
Related posts:







