Głupota kosztuje – to powszechnie znany fakt ale nie przeszkadza on milionom ludzi na świecie funkcjonować jako finansowi analfabeci. To tym bardziej zastanawiające ponieważ koszty finansowej ignorancji wydają się oczywiste i bezpośrednio związane z niewiedzą.

W USA przeprowadzona badania, w których zadano respondentom trzy pytania:

1.      Załóżmy, że masz 100$ na rachunku oszczędnościowym oprocentowanym 2% w skali roku. Po pięciu latach oszczędzania będziesz mieć na rachunku:

a)      Więcej niż 102$

b)      Dokładnie 102$

c)      Mniej niż 102$

d)      Nie wiem

2.      Załóżmy, że oprocentowanie twojego rachunku wynosi 1% rocznie z poziom inflacji wynosi 2%. Po jednym roku będziesz mógł za pieniądze zgromadzone na rachunku kupić więcej, mniej czy tyle samo co teraz możesz kupić?

a)      Więcej niż dzisiaj

b)      Mniej niż dzisiaj

c)      Dokładnie tyle samo

d)      Nie wiem

3.      Czy podane stwierdzenie jest prawdziwe: Kupienie akcji jednej spółki niesie za sobą mniejsze ryzyko niż inwestowanie w fundusz inwestycyjny.

a)      Prawdziwe

b)      Fałszywe

c)      Nie wiem

W USA, wśród respondentów powyżej 50 roku życia tylko połowa dobrze odpowiedziała jednocześnie na pierwsze i drugie pytanie a zaledwie 1/3 wskazała właściwe odpowiedzi dla wszystkich pytań. Co ciekawe, autorka badań (Lusardi 2008) stwierdza, że poziom wiedzy na temat finansów jest w USA na poziomie wyższym lub porównywalnym z innymi krajami OECD.

Zastanawiam się jak wypadłyby te badania w Polsce. Mam nadzieję, że wszyscy czytelnicy tego bloga znają prawidłowe odpowiedzi (a,b,b) ale mam spore wątpliwości czy polscy seniorzy wypadliby w tych badaniach lepiej od Amerykanów? A może ktoś miałby ochotę zrobić takie badania w ramach pracy licencjackiej?

Zrozumienie procentu składanego, wpływu inflacji na oszczędności i dywersyfikacji portfela inwestycyjnego jest absolutne niezbędne do podejmowania jakichkolwiek decyzji finansowych, przede wszystkim dotyczących oszczędzania i gromadzenia kapitału na emeryturę. Jeśli 1/3 społeczeństwa nie jest w stanie opanować tej wiedzy to po pierwsze mamy do czynienia z gigantyczną porażką systemu edukacji a po drugie z niezwykle niebezpieczną sytuacją społeczną ponieważ ludzie, którzy podjęli niewłaściwe decyzje finansowe prędzej czy później zwrócą się o pomoc do rządu.

Może więc zamiast wychowania seksualnego wprowadzić wychowanie konsumenckie a zamiast wysyłać ludziom Konstytucje, której i tak nikt nie przestrzega wysłać im ABC Inwestowania?

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

No related posts.