Ok, zdaję sobie sprawę, że jest grupa ludzi, którzy odwiedzają mojego bloga tylko w piątkowy wieczór i tylko dla postów oznaczonych tagiem (korektor chce dużą literę, pacan) ‘humor’. Czas więc zakończyć ten stresujący ale niezwykle pomyślny dla inwestorów tydzień (trend is your friend, until the end) pokaźną dawką dobrego humoru:

***

Na WGPW wreszcie zielono… Pleśnieją trupy inwestorów. (to mój faworyt)

***

Czym różni się bankier inwestycyjny z Wall Street od kompletnie spłukanego hazardzisty z Las Vegas?
Bankier ma krawat.

***

Trader do tradera:
- Ten krach jest gorszy niż rozwód. Straciłem połowę pieniędzy i ciągle mam żonę!

***

Inwestor do inwestora:
- Wiesz. Wczoraj spałem jak dziecko.
- To świetnie! Jak to wyglądało?
- Przez całą noc płakałem i dwa razy zabrudziłem łóżko.

***

Jeszcze jeden, po angielsku, jeśli ktoś ma ochotę wymyślać polską wersję, to proszę się nie krępować:

What is the problem with the balance sheets of US investment banks?
On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left

***

Na koniec galeria:

***

Poprzedni odcinek:
Kryzys finansowy na wesoło: cz.2

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Kryzys finansowy na wesoło: cz.2
  2. Kryzys finansowy na wesoło
  3. Kryzys finansowy w Europie
  4. Kryzys finansowy i Chiny
  5. Analfabetyzm finansowy