Jestem bardzo daleko od sympatyzowania z pomysłem, że powinno się karać posłańców przynoszących złe wiadomości. To wyjątkowo barbarzyński zwyczaj. Bear Stearns, Lehman Brothers i AIG nie wpadły w problemy finansowego dlatego, że jacyś analitycy twierdzili, że te spółki mają problemy. Te firmy były niewypłacalne.
Dlatego nie dołączę do chóru komentatorów krytykujących Moody’s, który zdecydował się opublikować listę 283 amerykańskich firm najbardziej zagrożonych upadłością. Traktuję pomysł Moody’s jako udane ‘zagranie’ marketingowe. Być może analitycy agencji przegapili największy kryzys finansowy, być może przez wiele miesięcy utrzymywali rating AAA dla wartego miliardy dolarów ryzykownego długu hipotecznego – teraz Moody’s surfuje na linii trendu upadłości korporacyjnych i dzielnie ostrzega inwestorów przed ryzykownymi inwestycjami. Dobra robota Moody’s!
Na liście żywych trupów Moody’s znalazło się 283 przedsiębiorstw, jakieś 20% z wszystkich firm, którym Moody’s wystawia ratingi. Prawdopodobieństwo upadłości Moody’s ocenił na podstawie wskaźników płynności i ryzyka kredytowego. Moody’s ocenia, że jakieś 45% spółek na liście upadnie lub będzie restrukturyzować dług w okresie następnego roku. Oznacza to, że jakieś 45% z $260 mld dolarów długu, jaki łącznie mają firmy z listy żywych trupów, będzie zagrożone.
Wybrałem kilka znanych firm, które znalazły się na liście:
-
Advanced Micro Devices
-
Blockbuster
-
Bookstore Company
-
Chrysler
-
Coach America Holdings
-
Eastman Kodak
-
Ford Motor Company
-
General Motors
-
MGM Mirage
-
Palm
-
Reader’s Digest Association
-
Rite Aid Corporation
-
Unisys Corporation
Jak widać, na liście znalazł się niemalże cały przemysł motoryzacyjny w USA. Nie brakuje także linii lotniczych i innych przedsiębiorstw transportowych, firm zarządzających kasynami, sieci sklepów detalicznych oraz przedstawicieli mediów, zarówno wydawców gazet jak i stacji telewizyjnych. Poniżej znajduje się wykres przedstawiający udział poszczególnych sektorów w liście Moody’s.
Naturalnie, część firm umieszczonych na liście wyraziło z tego powodu niezadowolenie argumentując, że w obecnych warunkach kredytowych umieszczenie na liście może być swego rodzaju ‘pocałunkiem śmierci’. Jednak, lista Moody’s tak naprawdę niewiele zmienia – opracowano ją na podstawie już istniejących ratingów, więc protesty firm umieszczonych na liście nie mają większych podstaw. To nie posłaniec winny jest złych wiadomości.
Całą listę można znaleźć tutaj lub tutaj.
No related posts.








