<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zapowiada się interesujący proces</title>
	<atom:link href="http://www.trystero.pl/archives/2445/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.trystero.pl/archives/2445</link>
	<description>Niezależny Blog Finansowy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 14:57:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: burgerflipper</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2445#comment-3323</link>
		<dc:creator>burgerflipper</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Mar 2009 16:56:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2445#comment-3323</guid>
		<description>Może sobia nawet uścisnęli dłonie? A potem rynki się zawaliły i McGyver się rozmyślił. Ma sto argumentów, że do zawarcia umowy nie doszło - a sensie formalno-prawnym. Ale... doszło. W trochę innym sensie niż formalny.

Oczywiście, zawarcie umowy sprzedaży akcji wymaga formy pisemnej. Itd.

A co by było, gdyby McGyver nie zrezygnował, za to p. Tomasz by mu powiedział: sorry, buddy, rozmysliłem się. Byłby proces?

Jasne, że by był.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może sobia nawet uścisnęli dłonie? A potem rynki się zawaliły i McGyver się rozmyślił. Ma sto argumentów, że do zawarcia umowy nie doszło &#8211; a sensie formalno-prawnym. Ale&#8230; doszło. W trochę innym sensie niż formalny.</p>
<p>Oczywiście, zawarcie umowy sprzedaży akcji wymaga formy pisemnej. Itd.</p>
<p>A co by było, gdyby McGyver nie zrezygnował, za to p. Tomasz by mu powiedział: sorry, buddy, rozmysliłem się. Byłby proces?</p>
<p>Jasne, że by był.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorota</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2445#comment-3322</link>
		<dc:creator>Dorota</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 13:40:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2445#comment-3322</guid>
		<description>@Olgierd

Przed sądem obie strony musiałyby przyznać, że taką umowę zawarto. Mogą być notatki ale jak jedna strona powie, że umowy nie było bo się  rozmyśliła to sąd sprawę umorzy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Olgierd</p>
<p>Przed sądem obie strony musiałyby przyznać, że taką umowę zawarto. Mogą być notatki ale jak jedna strona powie, że umowy nie było bo się  rozmyśliła to sąd sprawę umorzy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Olgierd</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2445#comment-3321</link>
		<dc:creator>Olgierd</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 12:38:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2445#comment-3321</guid>
		<description>PS oczywiście, że jest coś takiego jak umowa ustna bez świadków. Deklaracja w takim przypadku to oświadczenie woli, wskutek którego -- wskutek złożenia dwóch zgodnych oświadczeń woli stron -- dojdzie do zawarcia umowy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>PS oczywiście, że jest coś takiego jak umowa ustna bez świadków. Deklaracja w takim przypadku to oświadczenie woli, wskutek którego &#8212; wskutek złożenia dwóch zgodnych oświadczeń woli stron &#8212; dojdzie do zawarcia umowy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Olgierd</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2445#comment-3320</link>
		<dc:creator>Olgierd</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 12:37:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2445#comment-3320</guid>
		<description>No właśnie, polski sąd potraktuje umową ustną tak samo jak każdą inną -- art. 337 ksh nie nakazuje zachować jakąkolwiek inną formę -- zatem wyłączny problem będzie właśnie z dowodami.

Ale pewnie znajdzie się jakiś mejl, notatka, sekretarka, która umawiała spotkanie, cokolwiek.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie, polski sąd potraktuje umową ustną tak samo jak każdą inną &#8212; art. 337 ksh nie nakazuje zachować jakąkolwiek inną formę &#8212; zatem wyłączny problem będzie właśnie z dowodami.</p>
<p>Ale pewnie znajdzie się jakiś mejl, notatka, sekretarka, która umawiała spotkanie, cokolwiek.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dorota</title>
		<link>http://www.trystero.pl/archives/2445#comment-3319</link>
		<dc:creator>Dorota</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 12:32:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.trystero.pl/?p=2445#comment-3319</guid>
		<description>Nie ma czegoś takiego jak umowa ustna bez świadków. Może być tylko deklaracja, a każdy ma prawo się rozmyślić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma czegoś takiego jak umowa ustna bez świadków. Może być tylko deklaracja, a każdy ma prawo się rozmyślić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

