Rosji nie podobają się już rynkowe mechanizmy ustalania cen ropy naftowej. Chce więc zaproponować nowe sposoby ustalania ceny ropy naftowej. Wicepremier Igor Seczin powiedział: Uczciwość tych współczynników (rynkowych – T.) jest kwestią co najmniej do dyskusji. Nasza propozycja to rozpoczęcie przejścia do nowego systemu cen. Prezydent Rosji dodał: Nie chcemy nadmiernie wysokich cen, które mają destrukcyjny wpływ na gospodarkę i nie chcemy również spadku tych cen poniżej uczciwego poziomu.

Opracowaniem nowego sposobu ustalania cen mają zająć się przywódcy państw eksportujących ropę naftową na konferencji w Moskwie, pod koniec 2009 roku.

W tej chwili ceny fizycznej ropy naftowej ustalane są na podstawie notowań głównej serii kontraktów terminowych na ropę WTI, Brent lub Dubai. Otóż, ten system ustalania cen ropy naftowej ma mnóstwo wad – związanych przede wszystkim z faktem, że około 98%-99% kontraktów terminowych na ropę dotyczy ‘papierowych baryłek’ i nigdy nie jest rozliczanych fizycznie. Problem z kontraktami rozliczanymi fizycznie dotyczy faktu, że tylko nieliczne podmioty rynkowe mają dostęp do terminali magazynowych. Powstało w tej sprawie kilka interesujących teorii, trochę spiskowych, które kiedyś przedstawię na blogu.

Z drugiej strony, to co proponuje Rosja to globalny kartel naftowy, który nie tylko decyduje o poziomach produkcji (w ten sposób OPEC już teraz może kreować cenę ropy naftowej), ale także o poziomach cen. Nie widzę powodu, dla którego reszta świata zgodzić by się miała na takie rozwiązanie. Tym bardziej, że oczywistym celem rosyjskiego pomysłu jest zagwarantowanie cen ropy korzystnych dla Rosji. Dowód?

Bardzo proszę. Jeszcze w połowie 2008 roku szef Gazpromu Aleksiej Miller szokował świat prognozowaniem cen ropy na poziomie $250 za baryłkę, w najbliższej przyszłości, czyli w 2009 roku. Cytuję za Reuters: According to certain forecasts, the price of oil may reach $250 per barrel in the near future. If it does happen, the price of gas will exceed $1,000 per 1,000 cubic metres. But this price won’t be something extraordinary for the market.

We see that production of hydrocarbons in the world is beginning to work on the basis of new principles. It is not the principle of supply and demand, but the principle of balance between price and production volumes. Today people are focused on achieving a maximum long-term economic return.

Szef Gazpromu oznajmia, że celem producentów ropy naftowej i gazu ziemnego nie jest utrzymanie równowagi rynkowej (o to apelują teraz rosyjskie władze gdy rosyjski budżet załamuje się przy obecnej cenie ropy naftowej), lecz osiągnięcie maksymalnych zysków, w domyśle: zapewnianych przez wysokie ceny.

Niepokój producentów ropy wyda się bardziej zrozumiały jeśli zwróci się uwagę na poniższe zastawienie, przygotowane przez Bank Światowy, podsumowujące największe hossy na rynku surowców. Z tabeli nie tylko wynika wniosek, że ostatnia hossa miała ponadprzeciętne rozmiary, ale także sugestia, że okres relatywnie niskich cen surowców, który następował po okresie boomu na rynku trwał z reguły więcej niż poprzedzająca go hossa. Mam olbrzymie wątpliwości czy ten historyczny wzór powtórzy się tym razem, wszystko zależy od głębokości recesji i szybkości odrodzenia, ale jeśli dojdzie do powtórzenia się historycznych prawidłowości to pozycja gospodarcza i geopolityczna Rosji będzie bardzo mocno zagrożona.

Za World Bank

Za World Bank

Podziel się z innymi:
  • Google Bookmarks
  • Print
  • email
  • Wykop
  • MySpace
  • Twitter
  • Technorati
  • Facebook
  • PDF

Podobne zagadnienia omówiłem w tekstach:

  1. Niewygodna prawda o rynku ropy naftowej
  2. O nowej hossie na rynku ropy naftowej
  3. Fundamenty na rynku ropy naftowej
  4. Kilka uwag o cenie ropy naftowej poniżej 70$ za baryłkę
  5. Co zdarzyło się na rynku ropy naftowej w 2008 roku?
  6. O korelacji ropy z dolarem
  7. Spekulacja na rynku ropy – kontrargumenty