Niezwykle interesująca sytuacja ma miejsce na rynku papierów dłużnych amerykańskich banków. Kilka dni temu Bloomberg doniósł: The concern among debt holders is reflected in Citigroup’s $789 million outstanding in 7.25 percent subordinated notes due in October 2010, which fell 7 cents today to 70 cents on the dollar and have lost 23.7 cents in the past three weeks, according to Trace, the bond-pricing service of the Financial Industry Regulatory Authority. That puts the spread over Treasuries of similar maturity at 32.7 percentage points. Bank of America’s 7.4 percent senior subordinated debt due in January 2011 rose 3.4 cents, to 83.5 cents on the dollar. They traded at 98.9 cents about a month ago.

Subordinated debt, czyli dług podporządkowany to rodzaj długu, który w przypadku upadłości lub likwidacji emitenta długu, zaspakajany jest na końcu ale PRZED AKCJONARIUSZAMI. Oznacza to, że pieniądze najpierw trafią do likwidatora, urzędów podatkowych, posiadaczy ‘senior debt’, następnie do posiadaczy subordinated debt a na samym końcu do akcjonariuszy.

Za Zero Hedge

Za Zero Hedge

Kluczowe pytanie brzmi: co dla wyceny akcji amerykańskich banków oznacza fakt, że subordinated debt tych banków jest notowany na poziomie 70 lub 83.5 centów za dolara?  Istnieją dwie możliwości. Pierwszą przedstawił analityk David Durstz FTN Equity Capital Markets: The current prices imply that the companies’ equity is worthless, the government’s investment is worthless and subordinated debt holders will lose some of their investment. Drugi punkt widzenia prezentuje Tim Bond z Barclays Capital: The sell-off in senior bank debt is completely baseless. Prices are reacting to inchoate, illogical and poorly reasoned fear of political risk. Prices are cheap creating an opportunity to lock in attractive yields on senior bank debt that has been made more creditworthy than a few weeks ago because of the added government support.

Wydaje się, że Tim Bond zupełnie nie dostrzega presji jaką władze amerykańskie odczuwają w kontekście przerzucenia części kosztów kryzysu finansowego na obligatariuszy amerykańskich banków. Wskutek rozwodnienia kapitału akcyjnego i spadku cen akcjonariusze utracili niemal całą wartość inwestycji. W tym samym czasie mimo ‘wpompowania’ setek miliardów dolarów rządowej pomocy w amerykańskie banki posiadacze obligacji ‘nie dołożyli się’ do kosztów pomocy. Dlatego coraz więcej analityków prognozuje, że rząd amerykański zrestrukturyzuje dług największych amerykańskich banków albo poprzez ‘ostrzyżenie’ wierzycieli albo poprzez zamianę długu na akcje. O takiej postępującej ‘equitizacji’ (ktoś ma pomysł na ładniejsze spolszczenie equitization?) pisał jakiś czas temu Zero Hedge.

Proces wymiany długu na właścicielskie papiery wartościowe może być o tyle łatwiejszy, że głównymi obligatariuszami amerykańskich banków są inwestorzy zagraniczni i firmy ubezpieczeniowe, a nie amerykańskie fundusze emerytalne.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • PDF
  • RSS
  • Wykop

Related posts:

  1. Jak wygląda nacjonalizacja banków w USA?
  2. Czy Wasze życie warte jest 960 000 złotych?
  3. Rosną koszty ubezpieczenia rządowego długu
  4. Europejskie banki nie są bezpieczne
  5. 'Nasze’ banki wydają się wielkie